Strony1

wtorek, 26 września 2017

Sesja zdjęciowa #56

Pozowała Paulina Małek
Cześć!
       Wiadomo było, że kiedyś zrobimy razem sesję. Paulina pisała do mnie już w maju 2016 roku. Pochodzimy z jednej miejscowości, ale Paulina obecnie studiuje i rzadko przyjeżdżała w moje okolice. Dodatkowo za każdym razem kiedy wpadała, ja byłam już zajęta. Ta sesja też odbyła się na wariata". Moja modelka przyjechała dzień przed moim wyjazdem wakacyjnym. Pomiędzy pakowaniem i ogarnianiem się znalazłam godzinę czasu, żeby spotkać się z dziewczynami na fotki. 
       Zdjęcia zrobiłyśmy u mojej przyjaciółki na podwórku. Nie chciałyśmy jeździć nigdzie daleko. Ten bluszcz jest cudowny! Ostatnio bardzo się z nim zaprzyjaźniłam i robię z nim sporo fotek. Po za tym mieliśmy ciepłą herbatkę pod ręką. 
       Paulina i moja przyjaciółka tym razem zajęły się stylizacją. Strój kąpielowy + spódniczka, czy spodenki świetnie podkreśliły sylwetkę modelki. Taka szczuplutka, że aż zazdroszczę! Dodatkowo czerwony kolor stanowi fajny kontrast dla tego bluszczu. Paulina uwiodła mnie tymi oczami i ściągniętymi ramiączkami. Po prostu pięknie! Co wy myślicie o tej sesji? Oby takich więcej, prawda? ;)

sobota, 16 września 2017

Sesja zdjęciowa #55


Pozowała Martyna Chamerska

Cześć!
       Powiedzcie tylko, ze nie warto było czekać na takie zdjęcia... Moim zdaniem są przecudne! Martyna miała tyle pomysłów, że nie mogłyśmy się zdecydować! Jesteśmy umówione na kolejną sesję, pomimo tego, że zdjęcia skończyłam obrabiać dopiero dzisiaj. Bardzo miło mi się zrobiło, kiedy zaproponowała kolejną sesję tak naprawdę nie wiedząc jak wyszła poprzednia. :)
       Zrobiłyśmy trzy stylizacje. Pierwsza na łące, w kwiatach. To taki mój styl, prawda? Biała sukienka, bukiecik, długie włosy i te hipnotyzujące OCZY! Czy tylko ja nie mogę od nich oderwać wzroku? Tak naprawdę one robią całą robotę. Pięknie wyróżniają się na takim łąkowym tle.
       Druga stylizacja miała jeszcze bardziej podkreślić oczy. Użyłyśmy ciemniejszych cieni, fioletowej sukienki i nieco większego bukietu niż poprzedni. Pojechałyśmy do lasu, a tam spotkały nas śmieszne przygody. Nie martwiłam się, że ktoś nam przeszkodzi na leśnej drodze, a jednak. Co kilka minut jeździły tamtędy duże ciężarówki. Jedna z nich przystanęła, uchyliła się szyba, a kierowca pyta: ,,Dziewczyny, to dla mnie te kwiaty? Oj nie trzeba było!". Odpowiedziałyśmy: ,,Jasne, będą pasowały do ciężarówki!". Trochę się pośmiałyśmy, po czym robiłyśmy zdjęcia dalej. Nagle zatrzymuje się kolejna ciężarówka: ,,Dziewczyny, czy mogłybyście wlepić mandat temu gościowi za mną w ciężarówce, bo strasznie się wlecze i nas spowalnia?". My już tylko śmiałyśmy się. :D
       Trzecia stylizacja związana było trochę z hobby modelki. Martyna trenuje sztuki walki. Chciała, żeby było trochę sportowo, ale też elegancko, więc dodałyśmy akcent w postaci wiązanych pasków. 
       Co myślicie o takich sesjach? Mam nadzieję, że zdjęcia spodobają wam się tak samo jak mi. Przepraszam, za trzy tygodnie bez sesji, ale staram się jak mogę. Mam jeszcze 11 sesji do przerobienia. Trzymajcie kciuki, żebym wyrobiła się do listopada! :D Miłego dnia!

niedziela, 3 września 2017

Sesja zdjęciowa #54

Pozowała Paulina Moskwa
Cześć!
       Oto kolejna tancerka, która zechciała zagościć przed moim obiektywem. Zrobiłyśmy więc oprócz zdjęć portretowych trochę gimnastycznych i tanecznych. Paulina jest w tym niezła, więc miło robiło się zdjęcia. Paulina zaproponowała swoje miejsce, a ja swoje więc zrobiłyśmy sobie rowerową wycieczkę. Odwiedziłyśmy jakiś las, pole, łąkę, szuwary - ogólnie znowu nabiegałyśmy się po krzakach. :D 
       Paulina jako tancerka miała oczywiście bardzo fajne stroje. Wykorzystałyśmy czarno-czerwony z piórami i niebieski z frędzelkami. Po za tym zrobiłyśmy troszkę zdjęć w normalnych" ubraniach. Pierwszą stylizację zrobiłyśmy w małym lasku. Wlazłyśmy prawdopodobnie do koryta jakiejś małej, wyschniętej akurat rzeczki. Następnie paulina się przebrała i robiłyśmy trochę zdjęć na łące, używając bordowego materiału. Chcąc trochę potańczyć pojechałyśmy nad staw. Było tam trochę miejsca, żeby wykonać parę skoków i obrotów. Nad wodą wpadłyśmy jeszcze na jeden, dość ryzykowny pomysł. Zauważyłyśmy zwieszone nad wodą drzewo. Musiałyśmy uprzątnąć trochę gałęzi i pokrzyw, ale warto było dla tych zdjęć!
      Mam nadzieję, że spodobają wam się fotki w takich krzaczkach, bo mam jeszcze sporo sierpniowych plenerów do obrobienia. Od jutra zaczynam szkołę (2 liceum), więc czeka mnie trochę nauki. Mam nadzieję, że jednak dam radę wstawiać jedną sesję tygodniowo. Trzymajcie kciuki! Miłego dnia. :)