Strony1

czwartek, 22 września 2022

Chrzest Święty Patryka

Pozował Patryk z rodziną

Cześć!

Dawno nie było tutaj zdjęć reportażowych, a robię je praktycznie w każdy weekend. Dzisiaj pokażę zatem bardzo fajne chrzciny u mojej pary ślubnej z 2020 roku. Cieszę się, że mogłam ponownie być być z nimi w tak ważnych momentach życia!

Starsza siostra Igusia to już duża łobuziara i przekochana dziewczynka. U niej również robiłam zdjęcia na chrzcie świętym i przemiło się patrzy jak rośnie taka panienka! Muszę powiedzieć, że czasem kradła show. Patryk natomiast to grzeczny i ciekawski chłopczyk. Piękna rodzinka!

Patryk został ochrzczony w mojej parafii, a ja uwielbiam robić tu zdjęcia. Mamy naprawde śliczny, jaśniutki kościół. Przyjęcie odbyło się w Willi Verde, czyli tam gdzie wesele rodziców. Często robię tam zdjęcia, więc możecie obejrzeć je w wielu postach na blogu. 

Udało mi się uchwycić piękne uśmiechy i przesłodkie detale. Z całości jestem mega zadowolona. Mam nadzieję, że te fotki spodobają się również wam. 


czwartek, 15 września 2022

Sesja kąpielowa Kacperka #236

 Pozował Kacperek z rodzicami

Cześć!

Nie mogę powiedzieć, że mamy już jesień, chociaż pogoda już na to wskazuje. W każdym razie wszystkie sesje zdjęciowe już powoli zmierzają w tę stronę. Sesja Kacperka z rodzicami, to połączenie ostatnich ciepłych dni lata i pierwszych, ciepłych dni jesieni. Zobaczcie jak fajnie można wykorzystać ten czas na zdjęcia.

Od początku wiedzieliśmy, że będzie to sesja kąpielowa. Mamie bardzo spodobały się takie zdjęcia, więc szukaliśmy jakiegoś ciepłego terminu na sesję. Potem zawsze ustalamy co będzie w wanience - kwiaty, owoce a może liście. Wymyśliłyśmy sobie, że zrobimy sesję na działce z dyniami, więc do kąpieli wrzuciłam jarzębinę. Dyń nie było tam za dużo, no i pochowały się pod krzaczkami, ale duże, zielone liście zrobiły super scenerię.

Po drodze na sesję wyczailiśmy jeszcze pole słoneczników, które super nam dopełniły całość. Wyszła fajna letnio-jesienna sesja rodzinna. Mam nadzieję, że się jeszcze kiedyś z Kacperkiem zobaczymy, bo rodziców przefajnych. A wy już gotowi na jesień, czy jeszcze tęsknicie do lata? 


czwartek, 8 września 2022

Spóźniona sesja ślubna na lawendowym polu #235

Paulina & Damian

Cześć!

Takie mamy kochani efekty pandemii... Spóźnione sesje zdjęciowe! Paulina zadzwoniła do mnie z pytaniem, czy możemy zrobić ślubną sesję zdjęciową, ponieważ brali z Damianem ślub podczas covidu i nie mieli pleneru ślubnego. To już druga para która zgłosiła się do mnie na taką spóźnioną sesję ślubną. Na ich miejscu zrobiłabym dokładnie tak samo! A czy może być lepsze miejsce na taką sesję niż lawendowe pole?

Z tą rodzinka widziałam się już na sesjach świątecznych. Cieszę się, że ponownie mi zaufali i udało nam się zrobić razem kolejne, piękne zdjęcia. Wybraliśmy się tym razem na pole lawendy koło Kazimierza Dolnego. Jakoś tak się utarło, że zawsze, kiedy się tam wybieram, to nie ma dobrej pogody. Tym razem też było pochmurno. Już mieliśmy kończyć sesję i zbierać się do domu, kiedy nagle zza chmur wyszło słońce i mieliśmy idealne światło do zdjęć. Koniecznie dotrzyjcie zatem do końca zdjęć.

No i zobaczcie, nawet bez welonu, kwiatów, smokingu czy oryginalnej sukni da się zrobić piękną sesję ślubną. Są tu jeszcze jakieś pary, które brały ślub w pandemię? Jak coś, to wiecie do kogo dzwonić. ;)

poniedziałek, 5 września 2022

Sesja noworodkowa Fabianka #234

Pozował Fabian
Cześć!

Noworodkowe sesje nadal nie są u mnie częste, ale patrząc na te foteczki mam nadzieję, że będzie ich coraz więcej. W ostatnią niedzielę września byłam na kolejnych warsztatach z fotografii noworodkowej, więc to dobry czas, żeby pokazać wam sesję Fabianka.

Mama wybrała dla niego różne odcienie niebieskiego. Nie ma tu jednak tradycyjnego baby blue. Mamy piękną scenkę z soczystym granatowym kolorem i bardzo modny teraz kolor szałwiowy. Rozpływam się nad tymi fotkami!

Tę sesję robiłam jeszcze przed warsztatami. U znakomitej fotografki noworodków Marty Rybak podszkoliłam się z układania maluszków, ich bezpieczeństwa podczas sesji i dowiedziałam się o fajnych tipach ułatwiających pracę. Już nie mogę się doczekać, aż wykorzystam je w praktyce. Jeśli są tu przyszłe mamy - zapraszam do zapisów jeszcze przed narodzinami. Pamiętajcie, że takie urocze zdjęcia waszego maleństwa najlepiej zrobić przed 14 dniem życia.

Miłego oglądania!

piątek, 26 sierpnia 2022

Letnia sesja roczkowa Hani #233

Pozowała Hania z rodzicami

Cześć!

Sesje roczkowe są z nami cały rok. Mogą być w studio, w plenerze, naturalne lub z przepychem, kolorowe albo stonowane - PRZERÓŻNE. Moim zdaniem fajnie jeśli motyw sesji podkreśla miesiąc lub porę roku w której wasze maleństwo ma urodziny.

Hania to zdecydowanie wesoła, uśmiechnięta dziewczynka. Słoneczne, ciepłe lato bardzo do niej pasuje! Gdy robiliśmy tę sesję na polach już leżały bele z sianem, ale nie wszystko było jeszcze skoszone. Idealna pora na letnią sesję zdjęciową. Zorganizowałam prostą scenkę i pohasaliśmy chwilę z rodzicami i Hanią po polu. Ściernisko kuło w nogi jak za dzieciaka, ale daliśmy radę!

Lato się powoli kończy, ale proponuję skorzystać z ciepłej pogody, póki jeszcze jest z nami. Zapraszam zatem na wrześniowe sesje zdjęciowe. :p

środa, 17 sierpnia 2022

Ślub Kasi i Sylwka



Cześć!

No słuchajcie w tym roku tyle pracy, że po urlopie nie wiadomo w co ręce włożyć. Zaczynam więc od pokazania wam pięknego, czerwcowego ślubu. Zdjęcia już szczęśliwie leżą na półce młodych, więc zabieram się, żeby pokazać wam niektóre kadry. Śluby coraz bardziej robią sobie miejsce w moim serduszku. Kocham te emocje, to wyzwanie i to, że jestem częścią najważniejszych chwil waszego życia. Takie zdjęcia przetrwają jeszcze kilka pokoleń. 

Ta historia ślubna zaczyna się od przygotowań zakochanych w jednym domu. Kocham ten moment, tę mieszankę stresu i ekscytacji. Zdjęcia wyszły po prostu cudne. Wszystkie elementy układanki pasują tutaj do siebie. 

Najlepsze jest to, że uwijaliśmy się ze wszystkim jak mrówki, żeby zdążyć do kościoła. Młodzi wyjechali, ja straciłam ich z oczu, ponieważ pakowałam się jeszcze do auta. Potem pędziłam do kościoła (chyba złamałam parę przepisów drogowych) i nie mogłam ich dogonić. Pod kościół dojechałam pierwsza. Okazało się, że jednak nie jesteśmy spóźnieni, tylko mamy godzinę w zapasie. Przez to przed mszą mieliśmy jeszcze chwilę czasu, żeby się zrelaksować i do ślubu podejść na luzie.

Ceremonia też była pełna emocji. Pięknie się patrzy na zakochanych. Po wyjściu z kościoła już zero stresu - czyste szczęście. Muszę wspomnieć też o genialnej bramce z panem młodym i paleniem gumy BMW w roli głównej. Musicie to zobaczyć. 

Wesele odbyło się w lokalu, który już dobrze znam. Villa Verde znajduje się 10km od mojego domu, więc przy najmniej nie miałam daleko, żeby wrócić się po ładowarkę, której zapomniałam z sali weselnej. Przyjęcie zaczęło się koło 20:00, więc nie udało nam się zrobić szybkiej sesji o zachodzie słońca. Udało nam się za to o 01:00 w nocy, ze świecami. Kolejny obowiązkowy kadr do obejrzenia.

Sesję ślubną zrobiliśmy kilka dni później, żeby kwiaty i emocje były jeszcze świeże. Wybraliśmy się na małą plażę nad Wisłą. Już widzieliście ją u mnie na blogu. Tym razem też dopisało nam piękne słonko. Gdybym miała opisać tę sesję w dwóch słowach - światło i buziaki. 

Resztę musicie obejrzeć sami. Na ślubach dzieje się tyle, że mogłabym pisać i pisać. Ale polubiłam to i mam ochotę na kolejne historie miłosne. Pytanie, czy chcecie mnie w swojej.  ;)

środa, 3 sierpnia 2022

Sesja Izy na polu słoneczników #232

Pozowała Iza

Cześć!

Ah, słoneczniki! Pierwszy raz udało mi się je dorwać w lipcu, a nie jesienią. Do tego z taką śliczną dziewczyną! Pole słoneczników było przepiękne, ale chyba już tam nie wrócę. Chcecie wiedzieć czemu? Czytajcie dalej. :p

Iza dostała tę sesję zdjęciową na urodziny. Poprosiła mnie o jakąś prostą, fajną sesję zdjęciową. Pole słoneczników to był pomysł idealny. Problem był taki, że słoneczniki urosły wyższe od nas. Wiecie co zrobiłyśmy? Iza pozowała stojąc na plastikowych schodkach, a ja stałam na stołku barowym. A to wszystko w miękkiej ziemi i krzakach. Mówię wam, warunki ekstremalne. Na jednym zdjęciu stoimy na ziemi. Możecie zobaczyć jak one były wysokie. :D Ciężko byłoby zrobić tu sesję rodzinną, czy ciążową. 

Przez wysokość słoneczników i sesję na stołkach, nie miałyśmy za bardzo możliwości ruchów, więc większość zdjęć z żółtymi kwiatami to bliskie portrety. I tak moim zdaniem fotki wyszły obłędne. Do tego na koniec miałyśmy idealne, pomarańczowe światło za drzewami. Czego chcieć więcej?

Mam dla was jeszcze wiele słonecznych kadrów z tych wakacji. Jesteście gotowi?