Strony1

sobota, 15 stycznia 2022

Sesja ciążowa Sylwii i Artura #209

 
Pozowali Sylwia i Artur

Cześć!

Mam dzisiaj dla was efekty sesji zdjęciowej zrobionej na świeżo pomalowanym tle. Zaraz po świętach wzięłam się za coś, na co przez pół roku nie miałam czasu - pomalowałam tło do zdjęć. Widzieliście już wcześniej zdjęcia na tym niepomalowanym, choćby tutaj [KLIK]. Teraz zamieniłam to tło na brązowe w ciapki. Ja jestem ostatecznie zadowolona z efektu! 

Jako pierwsi przetestowali je Sylwia i Artur - moja rodzina, więc sesja jeszcze bardziej dla mnie wyjątkowa. Uważam, że te zdjęcia są inne niż wszystkie moje sesje ciążowe. Mamy tutaj intensywne, ciemniejsze kolory niż u mnie zazwyczaj, no i piękną pracę z lampą błyskową. 

To dopiero pierwsza ciążowa sesja studyjna w tym stylu, więc dopiero eksploruję taki rodzaj zdjęć, ale jest tutaj mnóstwo możliwych kombinacji, więc na pewno pojawi się u mnie więcej takich zdjęć. Bardzo jestem ciekawa waszej opinii, więc zostawcie mi jakiś komentarz. Sylwii i Arturowi życzę dużo zdrówka i szczęścia, a wam miłego oglądania!

wtorek, 11 stycznia 2022

Sesja noworodkowa #208

Pozowała Lara
Cześć!

Nooo słuchajcie, idzie nowe. Ta sesja noworodkowa jest dla mnie wyjątkowa. Zupełnie nowa jakość zdjęć. Wszystko dzięki nowej lampie błyskowej do studia, którą opisywałam wam w poprzednim poście. Kupiłam ją m.in. ze względu właśnie na lepszą jakość zdjęć maluszków i jestem mega zadowolona!

Przerabiałam tę sesję z uśmiechem na twarzy i prawie ze świeczkami w oczach! W studyjnej fotografii noworodkowej taka lapa błyskowa to niemal obowiązek. Teraz już na prawdę jestem zadowolona z kolorów i generalnie wyglądu swoich zdjęć. Nie mówię oczywiście, że jestem już mistrzem. Jeszcze naprawdę mnóstwo pracy w dziedzinie newborn przede mną, ale pracuję z noworodkami coraz śmielej i sesje wychodzą coraz piękniejsze. 

Jeśli chodzi o tę małą kruszynkę spała nam na sesji całkiem ładnie. Czasem miała ochotę ułożyć się po swojemu, ale moim zdaniem spisała się na medal. Użyliśmy bardzo fajnych, nowych ubranek i po raz pierwszy układałam maluszka na brzuszku, na łóżeczku i te kadry wyszły idealnie! 

Kochani, jeśli spodziewacie się maluszka lub w waszej rodzinie urodzi się niedługo takie maleństwo to śmiało piszcie do mnie, żeby uwiecznić te pierwsze chwile życia. Chcę dalej się uczyć i rozwijać w tej dziedzinie fotografii. A teraz życzę wam już miłego oglądania! 

poniedziałek, 3 stycznia 2022

Sesja kobieca w malarskim stylu #207

Pozowała Monika

Cześć!

Witajcie w nowym roku. Skoro nowy rok - nowa ja, to mam dla was dzisiaj rzeczywiście coś, czego jeszcze u mnie nie było! W październiku zainwestowałam w nową, ogromną lampę studyjną, która znacznie wpłynie na jakość moich zdjęć. Pierwszą testerką była Monika. Zrobiłyśmy razem sesję w stylu malarskim. 

Bardzo lubię takie malarskie, wyretuszowane portrety, ale bez lampy błyskowej w studiu ciężko byłoby osiągnąć taki efekt. Cieszę się, że Monika zgodziła się na testy nowego sprzętu, przyjęła mój pomysł na klatę i jeszcze dała się namówić na suknię! O takie modelki walczyłam! 

Wszystko przygotowałyśmy w różnych odcieniach brązu i bieli. Użyłyśmy kilku fajnych rekwizytów - książki, pereł, gipsówki i specjalnie do tej sesji zamówiłam dwie gałązki prawdziwej bawełny. Fajnie nam się to wszystko zgrało.

Co prawda efekty tej lampy mogliście już zobaczyć na sesjach świątecznych, ale tę sesję wykonałyśmy jeszcze przed świątecznym maratonem. Póki co porzuciłam totalnie światło dzienne i stałe w studiu i męczę tę nową lampę. :D Ale ciężko się z nią rozstać, kiedy sprawiła, że moje fotki wskoczyły na nowy level. Obserwujcie Tomankowa Photos, bo niedługo pokażę wam jakie jeszcze inne sesje może ten sprzęt wyczarować! 

czwartek, 30 grudnia 2021

Chrzest bliźniaczek - Zosia i Marysia

Pozowała Marysia i Zosia z rodziną

Cześć!

To będzie ostatni post w 2021 roku! Ale leci ten czas. Dopiero co rok temu cieszyłam się z nowego aparatu. Teraz ogarniam nim bardzo ładne rzeczy i znów zrobiłam wiele małych kroczków do przodu. Zakończymy ten dobry rok wyjątkowym reportażem - chrztem bliźniaczek.

Na przygotowaniach przywitały mnie dwa urocze maleństwa, dziadkowie dziewczynek i przesłodki, czworonożny. Mieliśmy czas na pogaduchy, oglądanie ślubnych albumów, naukę wiązania pięknych kokardek i oczywiście zdjęcia. Uwielbiam, kiedy nam się tak nie śpieszy!

Okazało się również, że bardzo lubię radomskie kościoły. Wszystkie, które do tej pory odwiedziłam, są jasne, przestronne i naprawdę fotogeniczne. Atmosfera była bardzo ciepła, pomimo, że wszyscy już w jesiennych płaszczach. 

Kiedyś myślałam, że chrzest bliźniaków jest nieco trudniejszy, bo wszystko mamy podwójnie. Teraz wcale mi to nie sprawia problemu. Mogłabym się dowiedzieć o tym, że będę robiła zdjęcia bliźniaczkom dopiero w kościele i zrobiłabym co trzeba na luzie. To się nazywa zbieranie doświadczenia. Nie straszne też są już dla mnie małe, drewniane sale na poddaszu. Takie miejsca mają swój urok. Teraz w każdym miejscu dostrzegam potencjał. 

Koniec gadania, czas na oglądanie uśmiechów Marysi i Zosi oraz gości, którzy cieszą się w tym wyjątkowym dla nich dniu. Mam nadzieję, że też się uśmiechniecie dzięki tym zdjęciom. 

piątek, 24 grudnia 2021

Sesje świąteczne 2021 - scenka druga #206


Cześć! 

Mam nadzieję, że już dzisiaj nie sprzątacie, tylko na spokojnie podgrzewacie barszcz i smażycie rybę, a może znajdziecie nawet trochę czasu, żeby zajrzeć jakie zdjęcia dla was dzisiaj przygotowałam. Dzisiaj będzie czysta magia - ciepły, zimowy las. Chciałam, żeby wyglądało to dokładnie tak. Zapraszam was na zdjęcia na scenerii świątecznej numer 2.

Koniecznie chciałam w tym roku wykorzystać sztuczny śnieg na zdjęciach. Mega podobały mi się takie zimowe fotki u innych fotografów. Po raz pierwszy użyłam w tym roku gotowego tła świątecznego. Ja jestem generalnie team scenki naturalne. Nie chcę zastępować wszystkich rekwizytów jednym tłem. Po pierwsze wygląda to sztucznie (zwłaszcza gdy zdjęcia zrobi się nieumiejętnie lub kupi się słabej jakości tło), po drugie to trochę pójście na łatwiznę. Na szczęście mamy tez tła, które nie zastąpią całej scenki a jedynie ją uzupełnią, tak jak tutaj. I takie właśnie gotowe tła jedynie u mnie zobaczycie. Tutaj tło jest bardzo dobrej jakości, więc wydaje mi się, że zdjęcia wyszły całkiem naturalnie. 

No ale są tez minusy tej pięknej scenki. Dzieciaki świetnie bawiły się w śniegu (czasem nawet za dobrze :D) i zgadnijcie kto po każdej sesji musiał szybko sprzątać śnieg z całego pokoju. Śmieję się, że ja go przez cały kolejny rok nie posprzątam, bo się rozniósł po domu. Nie było jednak tak tragicznie, że zrezygnowałabym ze śniegu w ogóle. Myślę, że jeszcze do niego kiedyś wrócimy. 

Na tych zdjęciach zobaczycie mnóstwo uśmiechniętych buziek. Przyjrzyjcie się dokładnie, bo chciałabym, żeby wasze buźki tez były tak uśmiechnięte przez cały najbliższy rok. Poza tym życzę wam samych sukcesów, dobrego zdrowia oraz jak najmniej problemów, a jak najwięcej dobrych chwil. Życzę wam, żeby te święte były ciepłe, rodzinne, żebyście odpoczęli i poleniuchowali przy jakimś dobrym jedzeniu. Życzę wam, żebyście przez cały rok byli szczęśliwi jak na zdjęciach. :) Buziaki!

poniedziałek, 20 grudnia 2021

Sesje świąteczne 2021 - scenka pierwsza #205


Cześć!

W tym roku ilość sesji świątecznych była już trochę większa niż w poprzednich latach, więc wstawiając każdą sesję osobno zaspamowałabym całą stronę główną na blogu. Dlatego też w tym roku fotki świąteczne możecie obejrzeć w jednym miejscu, a właściwie w dwóch. Przedstawiam wam zatem pierwszy post świąteczny ze zdjęciami z żółto-zielonej scenki z łóżkiem.

Nie spodziewałam się, że ta sceneria aż tak przypadnie wam do gustu. Czułam, że to właśnie ta druga w tym roku będzie robiła show. Najwięcej zdjęć wybieraliście jednak z tej scenografii. Myślę, że wynika to też z tego, że scenka jest ogromna i mieliśmy na niej różne możliwości. Jak to na sesjach świątecznych, wasze pozy się powtarzają, ale jednak każda sesja jest trochę inna.

Jestem niesamowicie zadowolona z jakości tych zdjęć. To pierwsze sesje studyjne wykonane z moją nową lampą błyskową. Dopiero się jej uczę, ale podoba mi się efekt takiego błysku. Bardzo przyjemnie również obrabiało się takie zdjęcia. Ten miodowy kolorek dodaje takiego ciepła do zdjęć! Jak widać, świątecznie nie zawsze oznacza na czerwono. :)

Strasznie jestem ciekawa waszej opinii. Czy podobały wam się tegoroczne sesje świąteczne, czy np. woleliście scenki z ubiegłego roku? Czy ten żółty kolor do was przemawia, czy wolelibyście za rok klasyczną scenkę? No i czy macie jakieś swoje ulubione zdjęcia? Będę wdzięczna za każdy komentarz. <3 Wszystkie rodzinki pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia moich ulubionych zdjęć z tej scenki. 

wtorek, 14 grudnia 2021

Sesja ślubna Dominiki i Huberta w Baranowie Sandomierskim #204

Dominika & Hubert
Cześć!

Oh jak ja się cieszę, że na ślubną sesję też trafili do mnie! Po wspólnej sesji narzeczeńskiej (która swoją drogą wymiata! KLIK) wiedziałam, że ślubna sesja zdjęciowa będzie niesamowita. Wybraliśmy się do popularnego w okolicy Zamku w Baranowie Sandomierskim. Cieszyłam się, że padło na to miejsce, bo jest dla mnie dość sentymentalne. W 2012r. właśnie tutaj, na wycieczce rodzinnej, zaczęłam pierwszy raz robić zdjęcia. 

Ależ było moje rozczarowanie, kiedy tam dojechaliśmy... Na początku przywitali nas pijani parkingowi w bramie, którzy z butki zrobili sobie gorzelnię. Nie rozmawiało się z nimi zbyt przyjemnie. (: Cały zamek był pusty, kasa była zamknięta, więc po prostu zaczęliśmy robić zdjęcia. Sesja na terenie zamku kosztuje 200zł. Zapłaciliśmy tę kwotę, ale niestety musieliśmy jeszcze dodatkowo zapłacić za bilety wejściowe (czy ta kwota nie powinna być wliczona w cenę sesji?). Za tę całą sumę zostaliśmy wpuszczeni tylko do jednego skrzydła zamku, za kolejne pomieszczenia musielibyśmy dopłacić kolejne 100zł. Jakby tego jeszcze było mało, to w salach gdzie mieliśmy robić zdjęcia były przygotowywane stoły na wesele.

Wcześniej jakoś to wszystko mnie nie zirytowało. Mam zdjęcia jakie chciałam i wykorzystałam potencjał tych wnętrz na tyle ile mogłam. Sesja jest piękna, ale jak teraz to pisze to dopiero widzę, że obsłużono nas tragicznie. 

Nie jestem niezadowolona, bo sprzyjała nam chociażby pogoda i ciekawe światło we wnętrzach. Park wokół wygląda jesienią cudownie! Zdarzyło nam się nawet kilka zdjęć nocnych. 

Fajnie, że trafiam na ludzi, z którymi mogę poeksperymentować. :)Mam nadzieję, że to nie ostatnie nasze spotkanie, bo praca na sesji z wami i późniejsze rozmowy w aucie, to czysta przyjemność! Życzę wam wszystkiego dobrego na nowej drodze życia i zapraszam do oglądania.