Strony1

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Chrzest - Franciszek Lis

Pozował Franciszek Lis z rodziną
Cześć!
       Od jakiegoś czasu przeplatam sesje zdjęciowe reportażami, więc tym razem na blogu pojawiają się chrzciny Franka. Miałam przyjemność uczestniczyć w Mszy Świętej oraz przyjęciu. Reportaż zaczęłam już przed kościołem. Wtedy zawsze można złapać coś fajnego. 
       Ostatnio śmieję się sama z siebie, że pierwszą rzeczą, która mnie interesuje po przyjeździe na miejsce chrzcin, jest kolor sufitu w kościele. Biały, niski sufit to dla mnie ideał (chodzi o odbicie światła lampy błyskowej). Kiedy weszłam za rodzicami Franka do kościoła, ucieszyłam się, bo trafiłam na Mój Ideał, a dalej zauważyłam wysoki drewniany sufit z przodu kościoła. Na szczęście poradziłam sobie i z tym. 
       Jak widać Franek to grzeczny i uśmiechnięty chłopczyk. Życzę rodzicom, żeby zawsze był taki. Dziękuję za możliwość publikacji fotek i zapraszam do oglądania!

piątek, 17 sierpnia 2018

Sesja zdjęciowa #86

Pozowała Julia Jelonek
Cześć!
       Zaczęłam pisać ten wpis od obejrzenia poprzednich sesji Julki. Ale się zmieniła! Fajnie, że mamy całą tę przemianę na zdjęciach. Razem z Julką zawsze wpadamy na jakieś super pomysły. Tym razem miało być delikatnie, ale z pazurem. Wybrałyśmy kilka stylizacji. Taka sesja skojarzyła mi się ze szklarnią, w której od zawsze chciałam zrobić zdjęcia. Pierwsza reakcja Julii to A skąd my wytrzaśniemy opuszczoną szklarnię?!", a potem okazało się, że sąsiad babci taką ma.
       Szklarnia wydawała się świetnym pomysłem, dopóki do niej nie weszłyśmy. Kolejny raz nie miałam możliwości na robienie zdjęć wieczorem (powód: dojazd autobusem) i weszłyśmy do szklarni o 12:00. Nigdy chyba nie robiłam zdjęć w takim upale i duchocie. Po kilku pierwszych fotkach byłam zrezygnowana bo światło w ogóle nie sprzyjało. Nie poddałyśmy się i zaczęłyśmy szukać w szklarni kątów z cieniem. Julka pozowała w stroju kąpielowym, więc i tak miała szczęście, ja ubrałam się w leginsy, bo wiedziałam, że w szklarni są krzaczory. Telefony powyłączały się od temperatury, a my wachlowałyśmy się blendą. Po prostu BYŁO GORĄCO!
       Pomimo mojego początkowego zwątpienia sesja wyszła całkiem niezła! Julka świetnie pozowała w tym upale. Jestem z nas zadowolona. A wy z nas jesteście? :p

Pozostałe sesje Julki:
Sesja zdjęciowa #74

sobota, 4 sierpnia 2018

Chrzest - Laura Pakos

Pozowała Laura Pakos z rodziną
Cześć!
       Fotografować takie ślicznotki to sama przyjemność (i nie mówię wyłącznie o Laurze ;p ). Tym razem robiłam zdjęcia tylko w kościele i zdjęcia przed kościołem z rodzinką. Reportaż jest króciutki, ale miło się go ogląda. Laura była ciekawa dużego, błyskającego aparatu i często spoglądała w moją stronę. Dzięki temu udało mi się zrobić kilka ślicznych portretów.
       Mam nadzieję, że podobają wam się zdjęcia z takich uroczystości. Ja strasznie polubiłam reportaże, ponieważ uwielbiam szukać szczegółów, uśmiechów, ulotnych chwil i je zapisywać na zdjęciach. Dziękuję rodzince za możliwość udostępnienia, życzę wszystkiego dobrego i zapraszam do oglądania!

wtorek, 31 lipca 2018

Sesja zdjęciowa #85

Pozowała Kamila Lasota
Cześć!
       Sesja Kamili już długi czas czeka na publikację, a to przez to, że dodaję sesje w kolejności w jakiej robiłam. Staram się dodawać post na bloga co cztery dni albo przynajmniej raz w tygodniu. Ostatnio mi się udaje, więc jestem z siebie dumna. Mam dość napięty grafik ostatnio przez prawo jazdy, osiemnastkę, urlop i sesje, więc wszystkie nowe zlecenia wykonam dopiero w drugiej połowie sierpnia.
       Ogłoszenia parafialne z głowy, więc teraz coś o sesji. Cieszyłam się na tą sesję, ponieważ kolejny raz użyłam do zdjęć dymów. Tym razem zamówiłyśmy 120 kulek dymnych. Już się bałam, że to będzie niewypał (:D), bo jak testowałam jedną z nich w domu, to wypadła słabo. Na szczęście odpalenie kilku kulek na raz dało ciekawy efekt. Miałyśmy ze sobą łapacz snów i gitarę, więc stworzyłyśmy w lesie całkiem fajny klimat. Pojechałyśmy też do jednego z wiosennych sadów (albo raczej jego resztek). Tam Kamila zmieniła stylizację i zrobiłyśmy kilka wiosennych fotek. 
       Kamili chyba spodobały się zdjęcia, bo jesteśmy umówione już na kolejną sesję. Jak podobają się wam? Dym robi robotę na zdjęciach, prawda? :p

czwartek, 26 lipca 2018

Ślub Cywilny - Ewelina i Mariusz Pisarek


Pozowali Ewelina i Mariusz Pisarek z gośćmi

Cześć!
       Dzisiaj dość ważny dla mnie post. Jakiś czas temu robiłam reportaż na moim pierwszym ŚLUBIE CYWILNYM. Przyznaję, najadłam się sporo stresu przed i w trakcie. Zawarcie małżeństwa to przecież jeden z najważniejszych dni w życiu człowieka. Każdy oczekuje, że wszystko wyjdzie idealnie. Ja też wymagałam od siebie całkiem sporo. Na szczęście poradziłam sobie z tym wyzwaniem i mogę oficjalnie powiedzieć, że zrobiłam kolejny, duży krok.
       To nie była duża uroczystość. Zaproszona była tylko najbliższa rodzinka. Na większych ślubach jest zazwyczaj dwóch fotografów i kamerzysta. Zgodziłam się, bo mogłam to zadanie wykonać sama. Zdjęcia zaczęłam od przygotowań w domu pana młodego. Mieliśmy sporo czasu (udało mi się nawet zjeść kawałek szarlotki). Pan młody przygotował niespodziankę w postaci muzykantów, więc wszyscy byli miło zaskoczeni. W obu domach odbyło się błogosławieństwo i wszyscy pojechaliśmy do Urzędu Stanu Cywilnego w Siennie. Tam miały miejsce zaślubiny. Po założeniu obrączek był szampan i mnóstwo życzeń.
       Cieszę się, że miałam możliwość robić zdjęcia na takiej uroczystości. Każde doświadczenie się przydaje. Przypominam, że jestem totalną amatorką i taki reportaż to dla mnie spore przeżycie. Dziękuję parze młodej za możliwość udostępnienia zdjęć i życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia!


piątek, 20 lipca 2018

Sesja zdjęciowa #84

Pozował Julian Siewruk
Cześć!
       Początkowo obawiałam się trochę sesji z maluszkami, ale teraz stwierdzam, że to jest super. Każdy uśmiech dziecka tak cieszy! Mam w głowie tyle pomysłów, że od razu zachęcam wszystkich rodziców do takich sesji. Zdjęcia od zawsze były najlepszą pamiątką.
       Ta sesja to też doskonały przykład na to, że rzeczy które nadają się do wyrzucenia świetnie można wykorzystać w sesjach zdjęciowych. Planowanie tej sesji studyjnej zaczęłam od pomysłu na zardzewiałą, metalową miednicę. Pamiętałam, że na pewno leży gdzieś taka na podwórku. Kiedy już ją znalazłam, zastałam w niej pełno ziemi, śmieci i robaków. Byłam już trochę podłamana, ale udało mi się ją doczyścić i dwa dni później leżała w tej miednicy biała kołdra i mały Julek. Podobnie było z innymi rekwizytami. Przekopałam pudła na strychu i znalazłam fluorescencyjne gwiazdki i księżyce. Wystarczyło mycie i nowe nitki, a mały był bardzo zainteresowany.
       Rodzice byli chyba zadowoleni ze zdjęć, mam nadzieję, że wy też będziecie. Zapraszam zatem na sesje zdjęciowe dzieci w KAŻDYM wieku. Miło się robi takie sesje i miło ogląda! ;)

wtorek, 17 lipca 2018

Sesja zdjęciowa #83 + Make up!

Pozowała Klaudia Kopała
Cześć!
       Piękne, tiulowe sukienki i bajkowy klimat to coś zdecydowanie dla mnie. Dzisiaj pokażę ostatnią z trzech sesji makijażowych (KLIK SESJA ANI) (KLIK SESJA MARTYNY). Każda sesja zdjęciowa miała mieć inny klimat i Klaudia pasowała mi do delikatnych, uroczych zdjęć. Wymyśliłam super motyw i znalazłam piękne miejsce. Naprawdę jestem dumna z tych zdjęć.
       Zaczęło się w sumie od miejsca. Kiedyś na spacerze odkryłam duży, niczyj krzew bzu. W tamtym roku niestety nie udało mi się zrobić przy nim zdjęć, więc obiecałam sobie, że zrobię to w 2018r. Maj miałam dość napięty pod względem zdjęć lub wyjazdów i w dzień sesji miałam zaplanowany trzydniowy wyjazd. Z tego powodu nie mogłam zrobić zdjęć podczas złotej godziny, a fociłyśmy o 12:00 w pełnym słońcu. To oświetlenie nie jest najlepsze - razi modelkę i źle wygląda na zdjęciach, ale bałam się, że jak wrócę z wyjazdu to bzy będą już przekwitłe. 
       Ten dzień zaczęłyśmy o 7:00, kiedy to zanosiłam z siostrą drabinę jakiś kilometr polną drogą do naszej miejscówki. Myślę, że się opłaciło, bo nasza „drabina do nieba" wyszła cudownie! O 11:00 Klaudia była malowana przez osobę z którą wymyśliłam ten projekt, czyli Ewelinę Sobólską. Stylizacja to właściwie zasługa Klaudii, bo jest właścicielką tych ślicznych sukienek.
       Chociaż światło było niekorzystne, a obróbka zajęła mi dużo czasu, to jestem bardzo dumna z tej sesji. Dziękuję Ewelinie za te trzy makijaże, Klaudii za pozowanie oraz przyjaciółce i siostrze za pomoc. Pozostało mi tylko zaprosić do obejrzenia zdjęć i zaprosić na sesje zdjęciowe z makijażem! Miłego dnia. ;)