Strony1

czwartek, 27 kwietnia 2017

Kolejne sukcesy - artykuł w gazecie i wystawa!


Cześć!
       Ostatnie dni to czas małych sukcesów. Wciąż małymi kroczkami brnę do przodu. Dziś przybyłam pochwalić się dwoma takimi sukcesami. Pierwszy z nich to artykuł o mnie i o mojej pasji w gazecie!

czwartek, 20 kwietnia 2017

Sesja zdjęciowa #43

Pozowała Iga Tomanek

Cześć!
       Lubię te moje sesje z siostrą. Jest szybko i sprawnie, a w dodatku śmiesznie, no i zawsze wychodzi świetnie. Planowanie tej sesji zaczęłyśmy od sukienki. Nie mogłam nie zrobić sesji w pierwsze ciepłe dni wiosny! Przekopałyśmy szafę w poszukiwaniu jakiejś kontrastującej z otoczeniem sukienki. Wybrałyśmy chabrowe cudeńko. Wśród tej szarej i ponurej jeszcze roślinności wyglądała bajecznie. Duży niebieski kwiat urozmaicił nieco stylizację. 
       Nie mieliśmy problemu ze znalezieniem miejsca. Schody w opuszczonym gospodarstwie sąsiada mojej koleżanki spodobały mi się od razu, kiedy je zobaczyłam. Pamiętam, że pomyślałam wtedy, że kiedyś zrobię na nich sesje, po czym koleżanka zapytała: ,,Dlaczego nie zrobisz tej sesji teraz?". Szybka organizacja i w piętnaście minut byłyśmy na miejscu. 
       To jedna z tych sesji, która dobrze wygląda już w aparacie i jestem pewna, że wyjdzie ładnie. Co wy myślicie? ;) Zapraszam do oglądania. 

czwartek, 6 kwietnia 2017

Makrofotografia - pierścienie pośrednie


Cześć!
       Dziś przywitam was trochę innymi zdjęciami. Makrofotografia jest u mnie rzadkością, tak samo jak jakieś widoki i krajobrazy. Po prostu jak patrzę na takie zdjęcia to zawsze brakuje mi na nich modelki/modela. Poniższe fotki powstały dzięki mojemu nauczycielowi informatyki, który kiedyś interesował się fotografią i pożyczył mi swoje pierścienie pośrednie. Dla niewtajemniczonych: to takie coś co upodabnia aparat do mikroskopu. 
       Przed moim aparatem znalazło się dużo różnych rzeczy. Ciekawa jestem, czy jesteście w stanie zgadnąć przedmioty ze wszystkich zdjęć. Sprawdźcie się, na końcu posta znajdują się odpowiedzi. ;)Jeszcze raz dziękuję za udostępnienie mi pierścieni i zapraszam do oglądania. 

czwartek, 23 marca 2017

Sesja zdjęciowa #42

Pozowała Julia Nachyła

Cześć!
      Kiedy myślę sobie  o tej sesji to zaczynam się śmiać. Pogoda miała duży wpływ na zdjęcia, drastycznie zmieniła nasze plany. Sesje planowałyśmy całe ferie, a w końcu i tak obmyśliłyśmy nowy pomysł w 15 minut. Wcześniejszego zamysłu zdjęć nie zdradzam, bo jeszcze się z Julką na wiosnę zobaczymy. ;)
       Był piękny słoneczny dzień, zdawało się, że wiosna ogrzeje nas pierwszymi promykami słońca... Dopóki moja modelka nie przyjechała. Na dworze zrobiła się burza śnieżna. Chciałyśmy przeczekać złą pogodę z ciepłą herbatką i zabrać się za zdjęcia. Kiedy tylko trochę się przejaśniło, zdecydowałyśmy wyjść na dwór, żeby Julia nie przyjechała na darmo. Poszłyśmy kawałek drogą, żeby pstryknąć kilka fotek. Niestety znowu zaczął padać śnieg i trochę nas zwiewało z drogi. Śmiałyśmy się, bo myślałyśmy, że nas zasypie. Zrobiłyśmy parasol z blendy! Czekajcie na kolejny post backstage'owy.  
       Wpadłyśmy na pomysł, żeby zrobić zdjęcia w warsztacie. Julka przywiozła bardzo ładną sukienkę i grzechem byłoby tego nie wykorzystać. Takie ponure miejsce w połączeniu z wiosenną stylizacją stworzyło fajny kontrast. Jestem zadowolona z tych zdjęć pomimo tego, że pierwszy pomysł nie wyszedł. W sumie nic straconego. ;)Miłego oglądania! 

niedziela, 12 marca 2017

Sesja zdjęciowa #41

Pozowała Angelika Ciucias

Cześć!
       Nawet nie wiecie jakim ułatwieniem jest robienie zdjęć z modelką, z którą już się kiedyś współpracowało. Pierwsza sesja z Angeliką odbyła się w wakacje (znajdziecie ją TUTAJ). Jeśli przeczytaliście moje wypociny pod tamtym postem to wiecie, że narzekałam na brak zdjęć w jakiejś ładnej, niebieskiej sukni. Oto jest! Poprzednio mieliśmy zamiar inaczej ją wykorzystać, ale okazało się, że zimą też wygląda bosko. 
       Kiedy ustalałyśmy szczegóły sesji, za oknem było jeszcze zimowo. W dzień sesji śnieg stopniał i zrobiła się wiosenna pogoda. Nie porzuciłyśmy planów dotyczących niebieskiej sukienki. Zrobiłyśmy motyw odchodzącej zimy z wykorzystaniem np. walizki. Wyszło bardzo fajnie, no i przynajmniej ciepło było. :)
       Kolejna stylizacja bardzo pasuje mi do Angeliki. Jest bardziej ostro, wyraziście i pięknie! Już na sesji wiedziałyśmy, że te zdjęcia będą cudowne! Wykorzystałyśmy mury starej piekarni, które idealnie dopełniły stylizację.
       Cała sesja zajęła nam dużo czasu, ale to głównie dlatego że zaczęły się plotki i pogaduchy w trakcie przygotowań. Nie zrobiłyśmy też zdjęć we wszystkich miejscach, w których planowałyśmy. Po prostu te miejsca wyglądały słabo. Na szczęście szybko znalazłyśmy inne, a nawet ładniejsze. Dziękuję modelce za pozowanie i koleżance za pomoc, a was zapraszam powoli na wiosenne sesje zdjęciowe. 

sobota, 18 lutego 2017

Backstage z okazji 40 sesji zdjęciowej

Cześć!
      Ostatni backstage został bardzo dobrze odebrany, więc postanowiłam dodawać taki post mniej więcej co 10 sesji. Za nami już 40! Z każdą sesją powstaje coraz więcej zdjęć od kuchni". Z każdą z tych fotek wiążą się wspomnienia i to jest najlepsze! Na sesjach dużo się śmiejemy, rozmawiamy, po prostu świetnie się bawimy. Oto kolejne dowody na to, że taka sesja zdjęciowa u Tomankowej to świetna sprawa!




Aby zobaczyć poprzedni Wielki Post Backstage'owy zapraszam tutaj (KLIK). W tamtym poście umieściłam także zdjęcia z 31 i 32 sesji zdjęciowej. Nie chcę się powtarzać, więc zainteresowanych odsyłam do obejrzenia linku. 
PS. Z pyszną herbatką przyjemniej się ogląda ;)

sobota, 11 lutego 2017

Sesja zdjęciowa #40

Pozowała Aleksandra Mirakowska

Cześć!
       Gdyby taka zima była u mnie cały czas, to ja bym więcej tych sesji zdjęciowych miała! Tego dnia
w szkole siedziałam jak na szpilkach i martwiłam się, żeby szron nie zelżał. Miałam ambitne plany,
ale okazało się, że nie mam jak jechać do lasu, żeby tam porobić zdjęcia. To nie stanowiło jednak problemu. Zrobiłyśmy zdjęcia na tle przydrożnych krzaków.
       Po powrocie ze szkoły szybko poprawiłyśmy makijaż i niemalże pobiegłyśmy na zdjęcia. Bardzo wcześnie robi się ciemno, a ja chciałam mieć jak najwięcej czasu. Stylizacja nie jest jakaś wyimaginowana. Uznałyśmy, że Ola jest świetnie ubrana i że zrobimy kilka naturalnych, śnieżnych portretów.
Nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie uchwyciła jakoś na zdjęciu takiej pogody. Ola jest moją modelką
po raz drugi. Tu znajdziecie jej poprzednią sesję (KLIK).
       Zdjęć nie wyszło dużo, bo szybko zmarzłyśmy. To kolejna udana, zimowa sesja zdjęciowa, więc jestem z niej dumna. Teraz zaczynam ferie, więc będzie jeszcze takich kilka. To już 40 sesja! Niedługo na blogu pojawi się kolejny backstage! Tymczasem zapraszam do obejrzenia fotek Oli.