Strony1

niedziela, 13 sierpnia 2017

Sesja zdjęciowa #52

Pozowała Karina Kucharska
 Cześć!
       Przedstawiam długo wyczekiwaną sesję Kariny. Moją pierwszą sesję z udziałem koni. Jestem pewna, że każdy fotograf przynajmniej raz chciałby zrobić takie zdjęcia. Wreszcie się odważyłam i pomysł zrealizowałam. Pomimo tego, że mieszkam na wsi, nigdy nie miałam większej styczności z tymi zwierzętami. Nowością dla mnie było chodzenie sobie z modelką pomiędzy końmi. Nie było łatwo. Umówiłyśmy się z właścicielem prywatnej farmy w pobliskiej miejscowości. Chciałyśmy również zrobić zdjęcia w stadninie, ale niestety nie udało nam się tam dojechać i odłożyliśmy to na jakąś kolejną sesję. Na początku konie w ogóle trochę się nas bały, nie chciały stać spokojnie, nie odstępowały właściciela na krok. Trochę posmutniałam, myślałam, że już nic z tego nie będzie. Na szczęście po jakimś czasie koń i modelka zaczęli czuć się swobodniej w swoim towarzystwie. Dorosłym koniom może nie przypadłyśmy do gustu, za to źrebaki bardzo nas polubiły. Jeden chodził za mną i pilnował czy ekspozycja jest prawidłowa. :D Jak na pierwszy raz zdjęcia uważam za udane!
       To nie koniec opowieści o zwierzątkach z tej sesji. Teraz do akcji wkraczają czerwone byki. Pojechaliśmy do Bałtowa zrobić zdjęcia obok pięknego, opuszczonego dworku. Byłoby trochę więcej zdjęć z tego miejsca gdyby nie byki. Cała posiadłość jest podzielona na części i odgrodzona małym drucianym płotkiem (być może pod napięciem). Ja oczywiście musiałam podejść bliżej. Dopóki krów i byczków nie było na horyzoncie spokojnie robiłyśmy zdjęcia. Nagle zauważyliśmy, że duży byk idzie powoli w naszą stronę. Zaalarmowałam i powoli zaczęliśmy się oddalać, ale wtedy byk trochę przyśpieszył. My zaczęliśmy trochę uciekać. :D Dobrze, że był z nami chłopak Kariny. Wziął ją na ręce, bo nie zdążyła przebrać jeszcze szpilek. Kiedy uciekliśmy już w bezpieczne miejsce, okazało się że byk w cale nie szedł w naszą stronę, a do wanienki z wodą w celu ugaszenia pragnienia. Trochę nas wykiwał. :D
       Relacja już i tak wyszła bardzo długa, więc tylko na szybko powiem o kreacjach. Karina jest tegoroczną maturzystką, więc wykorzystałyśmy sukienki ze studniówki. Zielony wianek uplotłam sama z bukszpanu. Jedynym rekwizytem, jaki się pojawia jest lampka wina. Wyszło bardzo kobieco i elegancko. Miłego oglądania!

piątek, 28 lipca 2017

Sesja zdjęciowa #51

Pozowała Agata Misztal
Cześć!
       Widać, że Agata uwielbia czarny kolor! To jest jej druga sesja i poprzednia też była w czarnych kolorach (KLIK). Postawiłyśmy na ciemne elementy, mocno kontrastujące z otoczeniem. Dlatego głównym motywem były podkreślone w obu stylizacjach usta.
       Do pierwszych zdjęć pomalowałyśmy usta na czarno, do tego skórzana kurtka i buty na słupku. Jasne, falowane włosy stanowiły dodatkowy kontrast. Ciekawe tła, prawda? Wykorzystałyśmy kolorowe garaże i przystanek. Potem kilka portretów na tle różowych kwiatów i kolejna stylizacja. Zaszalałyśmy ze srebrnym brokatem na ustach. Ubrania pozostawiłyśmy nadal w czarnym kolorze. Do ust dopasowałyśmy chustę ze srebrnymi plamkami. 
       Podobała mi się współpraca z Agatą. Mam nadzieję, że zdjęcia są zadowalające. Mi się podobały już w aparacie. Życzę miłego oglądania i zapraszam na sesje zdjęciowe! 

środa, 26 lipca 2017

Backstage z okazji 50 sesji zdjęciowej!

Cześć!
        Już 50 sesji zdjęciowych za nami, więc przydałby się jakiś backstage! Robienie zdjęć ,,od kuchni" to już dla mnie standard na sesji. Zawsze zabieram ze sobą kogoś do robienia fotek na snapie, ,,blendowania", ogólnie pomocy przy sesji. Zazwyczaj jest to moja siostra, przyjaciółka lub chłopak. Sporo fotek backstage'owych mam i tym razem. Zawsze jest śmiesznie, a ile z tego wspomnień! Nie pozostało mi nic innego jak zaprosić na kolejne sesje zdjęciowe. Wolne terminy od 10 sierpnia!



       Jeśli masz ochotę pooglądać backstage z poprzednich sesji wpadnij TU lub TU. Możesz też być na bieżąco dodając mnie na snapie @tomankowa . Miłego oglądania!

piątek, 21 lipca 2017

Sesja zdjęciowa #50

Pozowała Julia Jelonek 
Cześć!
       Już 50 sesji zdjęciowych - sporo, nie? Szybko zleciało, oby tak dalej. ;)Dziś przychodzę do was
z drugą już sesją Julki. Zapewniam was, że oglądając ją poczujecie wakacyjny klimat. Na poprzednich zdjęciach Julki miałyśmy cudowny zachód słońca w polu kukurydzy (KLIK). Tym razem mamy przepiękny zachód w facelii. 

       Zaczęło się od niebieskiej sukienki. Stwierdziłyśmy, że świetnie będzie pasować do kwitnącej u nas facelii. Klasyczna i dziewczęca stylizacja była super, ale chciałyśmy zrobić coś jeszcze bardziej julkowego", więc postawiłyśmy na luźną, skate'ową stylizację. Tutaj należą się podziękowania dla mojego chłopaka, który dostarczył rekwizytów do tej sesji. Skate'owa sesja bez deskorolki? Udało nam się zdobyć klasyczną, starą deskę.
       Dziewczęco i na luzie - co myślicie? Wolicie jak cała sesja pozostaje w jednym klimacie, czy kiedy realizuję dwa różne pomysły? Czekam na wasze opinie. :*

środa, 12 lipca 2017

Sesja zdjęciowa #49

Pozowali Paulina i Łukasz Rozwadowscy

Cześć!
        Dziś mam dla was sesję pewnej żywiołowej pary. To był gorący, słoneczny dzień. W godzinach popołudniowych udaliśmy się na zdjęcia do malowniczego miasteczka z zamkiem - Iłża. Wiedziałam, że prędzej czy później pojadę tam na zdjęcia. To taki obowiązkowy punkt dla okolicznego fotografa.
       Zdjęć wyszło bardzo dużo (72)! To chyba dotychczas największa liczba przerobionych z jednej sesji. Nic dziwnego, zrobiliśmy dużo stylizacji. Paulina i Łukasz przebierali się, gdy zmienialiśmy miejsce sesji. Pozowali nawet w długich spodniach lub w długich rękawach, więc należą im się brawa. Mamy parę fotek znad zalewu, kilka z ruin zamku, a nawet w centrum zdarzyło nam się ustrzelić troszeczkę zdjęć. Naszym odkryciem była zdecydowanie łódka w szuwarach i polna droga z pięknym rzepakiem obok pola wiatraków.
       Bardzo miło jeździło mi się z taką ekipą po tych wszystkich lokacjach, a nasze spotkanie zakończyliśmy pysznym grillem. Nie pozostało mi nic innego jak zaprosić wszystkie zakochane pary na takie plenerowe sesje zdjęciowe! Buziaki!


niedziela, 2 lipca 2017

Sesja zdjęciowa #48

 Pozowała Julia Nachyła
Cześć!
       Przedstawiam drugą część sesji sióstr Julii i Natalii Nachyła. Mamy już lato, a tutaj nadal wiosenny, nieco wietrzny a jednak CIEPŁY klimat. Dlaczego ciepły? :D 
       Pod poprzednią sesją Julki (KLIK) pisałam, że  miałyśmy w planach coś innego. Właśnie tak miała wyglądać tamta sesja. Głównym rekwizytem, który wykorzystałyśmy były świece dymne. Pierwszy raz robiłam zdjęcia z takimi specyfikami i było całkiem śmiesznie. Wszystko było w porządku, aż do momentu, kiedy Julka krzyknęła że pali jej się bluzka. Wszystkie zaczęłyśmy panikować. Rzuciłam aparat i biegłam na pomoc, a modelka i moje pomocniczki już się śmiały, bo okazało się, że iskierka ze świecy wpadła jej za bluzkę. Musiałyśmy się bardzo śpieszyć, bo świeca dymi się około 120s. W tym miejscu gratuluję mojej modelce za to, że powstrzymywała się od śmiechu podczas dalszych zdjęć. 
       Emocjonująca część wpisu za nami. Teraz może opowiem coś o stylizacji. Ogrodniczki i biała koszula to zestaw, który miała również Natalia. Do głównego motywu sesji wykorzystałyśmy bluzkę hiszpankę w odcieniu pudrowego różu i długą spódnicę w tym samym kolorze. Takie zestawienie wyglądało jak sukienka.
      Przy okazji tej sesji zmienił się wygląd bloga. Co o nim myślicie? Moim zdaniem sesja wyszła super, a wam jak się podoba?

sobota, 24 czerwca 2017

Ravensbrück i Szczawnica - fotki z wycieczki


Cześć!
       Z okazji pierwszego dnia wakacji na bloga wrzucam post z fotkami z moich wycieczek szkolnych. W tym roku udało mi się być na dwóch i w dodatku jedna po drugiej. Na 9 dni opuściłam dom żeby trochę odpocząć i zrobić duuuużo ciekawych zdjęć. W tamtym roku na wycieczkę szkolną nie wzięłam aparatu i bardzo żałowałam. Teraz się przygotowałam na dużą ilość fotek.
       Na pierwszą wycieczkę pojechałam do Niemiec. Był to wyjazd, który wygraliśmy w projekcie, więc pojechało tylko kilkoro uczniów, a reszta uczestników pochodziła z innych części Polski. Głównym celem podróży był obóz koncentracyjny Ravensbrück, ale zahaczyliśmy także o Berlin. Okoliczne miasteczko także znalazło się na moich zdjęciach.
       Następnego ranka, zaraz po powrocie z Niemiec, wyjechaliśmy z klasą na pięć dni w Pieniny. Nocowaliśmy w mieście uzdrowiskowym Szczawnica. Zwiedziliśmy także zaporę w Niedzicy, byliśmy chwilkę na Słowacji, czy w wąwozie Homole. Wszystko na zdjęciach :)
       Minusem zdjęć na wycieczkach jest to, że muszę cały czas podążać za grupą. Nie ma mowy na jakieś dłuższe zamysły nad fotografią. Pomimo to jestem dumna z tych zdjęć. Nigdy nie zajmowałam się szczególnie fotografią architektury, czy street'ową, więc takie fotki to nowość na moim blogu. Mam nadzieje że wprowadzą tu trochę wakacyjnego klimatu. Miłego oglądania! :)