Strony1

wtorek, 14 lipca 2020

Sesja zdjęciowa #133

Pozowała Angelika Góraj
Cześć!
Ach te maki! Doczekałam się wreszcie sesji z makami na blogu. Poprzednie były prywatne, więc nie pokazywałam, a Angelika wyszła tak super, że szkoda by było nie pokazać! Nareszcie użyłam bordowej sukienki, którą zamówiłam na aliexpress! Nie byłyśmy tylko w polu maków, więc macie co oglądać!

Przy okazji skoczyłyśmy też w facelię, robiłyśmy zdjęcia na tle uli i w szuwarach! Mamy więc sporo kwiatów tym razem. Głównym celem było jednak pole maków w okolicy. Na początku maja wszyscy fotografowie rozglądali się za makami, bo mało ich było w tym roku. Okazało się jednak, że zakwitły one tym razem wyjątkowo późno. Jeszcze długo w czerwcu mogliśmy robić fotki na czerwonych polach! Jedynym minusem było to, że tutaj akurat maki sięgały modelce prawie do ramion. Wedrzeć się w nie to był wyczyn, a co dopiero pozować! :D

Angelika przygotowała kilka stylizacji z kwiecistymi sukienkami i jeansem, ja zadbałam o czerwoną sukienkę z cekinami. Dodatkowo wzięłam czerwony materiał, który stał się przedłużeniem sukienki. Szkoda tylko, że nie miałam nikogo do pomocy przy rzucaniu materiału, troszkę ułatwiło by nam to pracę. Na szczęście Angelika całkiem nieźle sobie poradziła sama. 

Ja kocham długie suknie i cieszę się, że mogę robić z wami takie realizacje. Kocham takie kwiecisto-sukienkowe portrety i mam nadzieję na więcej takich! Zapraszam was na sesję Angeliki i życzę miłego wieczoru! 


środa, 8 lipca 2020

Sesja zdjęciowa #132


Pozowali Adam i Bartek
Cześć!

Ostatnio była sesja dwóch dziewczynek, to teraz sesja dwóch chłopców. Jak wiecie, u mnie zawsze na sesji musi się coś dziać. Lubię rekwizyty i to jak z nimi tworzą się historie. Tym razem bawiliśmy się z chłopakami w małych poszukiwaczów!

Bałtów od razu wydał mi się najbardziej odpowiedni na sesję w takim stylu. Ściany z piaskowca, wąwozy, wzgórza i rzeczka, wszystko co trzeba w jednym miejscu. Zaczęliśmy od mapy i szukania na niej ciekawych obiektów. Chłopaki umieją czytać, więc super sobie poradzili. Mieliśmy też lornetkę (przed którą badaliśmy obiektyw pani fotograf), ale i tak najwięcej frajdy było z kamieniami i patykami! Chłopcy pozbierali też trochę kwiatów dla mamy, bo mamie się należą! Mama też pozowała na kilku zdjęciach.

Największa zabawa i wariactwa zaczęły się dopiero nad wodą. Brudne dzieci to szczęśliwe dzieci, a chłopcy zakopywali się w piasku w jasnych spodniach i białych koszulkach. :D No ale czego się nie robi dla dobrych zdjęć! Mama niech tylko da znać czy wszystko się doprało! :D

Na koniec zdarzyło się cudne światełko, więc trochę jeszcze pomęczyłam chłopaków. Po drodze zdarzyła się przesłodka historia. Chłopcy rozmawiali o wędkarzach, którzy łowiki ryby nad rzeczką. Kiedy jeden z nich zobaczył, że robimy zdjęcia, podszedł do nas z rybą na wędce i dał chłopakom potrzymać do zdjęcia! Dla takich chwil robię te zdjęcia! <3

Macie tu kolejny przykład, że sesja z kilkulatkami może być udana. Drodzy rodzice zapraszam na sesje zdjęciowe, wymyślimy jakiś motyw, pojedziemy w plener i złapiemy uśmiechy waszych dzieciaków. Miłego tygodnia życzę kochani!

wtorek, 30 czerwca 2020

Sesja zdjęciowa #131


Pozowały Marysia i Michalina

Cześć!
Czasem piszecie mi, że wasze dzieci to chodzące wulkany energii i w sumie fajnie by było zrobić sesję, ale nie damy rady utrzymać ich w miejscu. Moja odpowiedź - wcale nie musimy zmuszać ich do pozowania! Dzieciaki w zabawie wyglądają najbardziej uroczo! Marysia i Michalina to idealny przykład radosnych kilkulatek. Każda najchętniej pobiegłaby w swoją stronę, ale odpowiednio zachęcone super śmiały się do zdjęcia. 

To druga nasza sesja zdjęciowa i tym razem postawiliśmy na zabawę w ogrodzie. Niestety musieliśmy ją kilka razy przekładać, bo pogoda nam nie dopisywała. Wpadł mi do głowy pomysł na zabawę w wodzie i chciałam mieć koniecznie ciepłą pogodę, żeby dziewczynki się nie rozchorowały. Przywiozłam ze sobą sporą michę, żeby dziewczynki mogły trochę się pochlapać i popuszczać na wodzie papierowe statki. Jeśli chodzi o statki to 5 min. przed sesją oglądałam tutorial na youtube jak się je robiło. :D Oprócz zabawy z wodą mieliśmy duże bańki mydlane, czerwone kabriolety, wielkie misie, papierowe kule, no po prostu wszystko co chcecie. 

Widzicie te cudowne tiulowe spódniczki? Ja u siebie nie mam jeszcze garderoby sesjowej, więc doceniam kiedy mamy tak angażują się w sesję jeśli chodzi o ubranka. Tutaj mama otrzymuje ode mnie medal! Takie suknie świetnie pasowały nawet do szaleństw w ogrodzie. 

Jeśli nadal zastanawiacie się nad sesją, bo wasze dzieciaki to mali wariaci, popatrzcie tylko na te zdjęcia. Jest zabawa, są uśmiechy i są piękne zdjęcia! Zapraszam na plenery z waszymi maluchami. Miłego oglądania! 


środa, 24 czerwca 2020

Sesja zdjęciowa #130 Warsztaty noworodkowe z Nieulotne Fotografia

Pozowały Zosia i Julka
Cześć!

Nareszcie nadszedł dzień, w którym pokaże wam najsłodsze zdjęcia jakie ostatnio widzieliście! Na początku czerwca uczestniczyłam w warsztatach noworodkowych, prowadzonych przez Paulinę z Nieulotne Fotografia. Uczyliśmy się tam pozycjonowania i ogólnie pracy z takimi maluszkami. Zdjęcia są mojego autorstwa, robione moim aparatem, ale organizację, rekwizyty i małe modelki zawdzięczamy Paulinie. Zdecydowałam się na udział w takich warsztatach, bo nie chciałam wchodzić w ten rodzaj fotografii bez przygotowania. Warsztaty były super i jestem oczarowana efektami!

Praca z takimi maluszkami może się wydawać dość trudna i rzeczywiście jest wymagająca. Szczególnie będą miały problem osoby, które nigdy nie miały w rękach małego dziecka i boją się je trzymać. Na takiej sesji maleństwom nie dzieje się żadna krzywka. Są najedzone i trochę pokołysane usypiają i to właśnie wtedy robi się zdjęcia. Pani fotograf sama przebiera i usypia maluszki. Ja nie miałabym oporów, żeby powierzyć Paulinie swoje dziecko, bo to profesjonalna fotograf i dobra mama. Kiedy maleństwa zasypiają mamy czas, żeby je ułożyć i zrobić zdjęcia.

Każde dziecko jest inne. Niektóre będą spały jak marzenie, inne będą niespokojne. Zosia i Julka na szczęście spały na tyle mocno, że każdy zdążył zrobić zdjęcie na wszystkich rodzajach scenek. Paulina z Nieulotne Fotografia ma już u siebie całą kolekcję rekwizytów do sesji, więc było w czym wybierać: beczki, łóżeczka, hamaczki, sofy, foteliki, a te zdjęcia na materialne są robione na dużej poduszce zwanej Bean Bagiem.

Czy chcę zorganizować takie zdjęcia u siebie? 
Jasne, że tak! Chętnie zorganizuję taką sesję w moim domowym studio, żeby sprawdzić jak poradzę sobie z takim zadaniem w moich warunkach. Nie posiadam u siebie jeszcze wielu odpowiednich rekwizytów, ale miałam już u siebie kilka niemowlęcych sesji i poradziłam sobie z nimi. Po za tym po innych moich sesjach możecie zobaczyć, że akurat pomysły to mi się nie kończą i na pewno wyczaruję coś ciekawego.

Mogłabym tak opowiadać i opowiadać czego się nauczyłam, jak było na takiej sesji i jak moje wrażenia, ale wszyscy dobrze wiemy, że najważniejsze są zdjęcia. Zapraszam was na oglądania tych cudnych kadrów, a na wszelkie pytania odpowiem w komentarzach lub na instastory. 



poniedziałek, 22 czerwca 2020

Warsztaty fotograficzne z Nieulotne Fotografia - fotografia noworodkowa


Nieulotne Fotografia

Cześć!

7 czerwca byłam na warsztatach fotograficznych z Pauliną z Nieulotne Fotografia. Minęło już trochę czasu i wolałabym pokazać wam te fotki wcześniej, ale wszyscy studenci mają teraz gorący okres, bo zaczyna się letnia sesja. Mnie też pochłonęło trochę zaliczanie semestru, ale chcę zrobić to jak najszybciej. żeby móc już się na spokojnie zająć fotografią. Dziś mam trochę czasu, więc wracam na bloga i witam się postem backstage'owym. 

Nie byłam jeszcze nigdy na warsztatach fotograficznych, więc byłam bardzo podekscytowana. Dlaczego najpierw wybrałam warsztaty noworodkowe? Miałam u siebie już kilka maluszków, ale zdjęcia z kilkudniowym dzieckiem wydawały mi się nieosiągalne. Nie podjęłabym się takiej sesji bez przygotowania. Opieka nad takim maluszkiem na sesji to duża odpowiedzialność, ale dzięki Paulinie zrozumiałam, że nie ma co się obawiać i trzeba spróbować.

Uczestnicy warsztatów nie układali maluszków, a więc najważniejszy test jeszcze przede mną. Dowiedzieliśmy się natomiast jak to robić, jak dbać o bezpieczeństwo maluszków, jak je usypiać i jak przygotować taką sesję. Każdy miało okazję zrobić kilka zdjęć, więc mam wam do pokazania super fotki! Do profesjonalizmu mi jeszcze daleko, po za tym wszystkie rekwizyty do takich sesji kosztują, ale od czegoś trzeba zacząć. Wkrótce będę starała się o urządzenie takiej sesji u siebie. 

W tym poście znajdziecie kilka zdjęć z backstage'a warsztatów. Robiłam je pomiędzy właściwymi ujęciami. Możecie zobaczyć jak wyglądało usypianie dziewczynek i nasza praca na planie zdjęciowym. Na kilku ostatnich zdjęciach możecie zobaczyć także mnie, bo są to zdjęcia moich warsztatowych koleżanek i kolegów. Właściwe zdjęcia też mam już przerobione, więc możecie uznać ten post za małą zapowiedź. Miłego oglądania :p

wtorek, 2 czerwca 2020

Sesja zdjęciowa #129

Pozowała Angelika Ciucias

Cześć!
Huśtawka wśród kwitnących jabłoni. Nieźle, nie? Kwiatowa huśtawka, którą zrobiłam na wielkanocne sesje zdjęciowe, może być teraz powieszona gdzie nam się zamarzy! Wystarczy silna gałąź/belka i jakiś pomysł na sesję. Angelika pozowała dla mnie w takich pięknych warunkach, a i tak sesja była jakaś pechowa. :D

Po pierwsze, oczywiście jak to na sesjach z Angeliką bywa (KLIK1), (KLIK2), było dość chłodno. Mogłyśmy przełożyć sesję na inny dzień, ale chciałyśmy zdjęcia z kwitnącymi drzewami, a to był ostatni moment. Pogoda była średnia, ale trochę słońca się przebijało, więc pojechałyśmy. Jak tylko dojechałyśmy na miejsce zaczęło padać. Zaczęłyśmy fotki jak się troszkę przejaśniło. Poprosiłam Angelikę, żeby zdjęła łańcuszek do zdjęć i ten łańcuszek nam się zgubił. Na szczęście został znaleziony kilkanaście dni później (tutaj buziaki dla dziewczyny, która zwróciła go Angelice). 

Pierwszą stylizację robiłyśmy przy studni w centrum miejscowości. Spodobało mi się to miejsce w trakcie przejażdżki rowerowej i wróciłam tu z modelką. Kwiaty na jabłonce ledwo co się trzymały, ale zdjęcia nam się udały. Dalej sesja poszła już gładko i przyjemnie. Zamontowanie huśtawki było dość proste. W końcu zaświeciło nam ładne słoneczko!

Kolejne problemy miałam przy obróbce. Kolory zdjęć na telefonie trochę nie zgadzały mi się z tymi na komputerze i musiałam trochę nad tym posiedzieć, ale ostatecznie jestem zadowolona. Po prostu wkrótce będę musiała zainwestować w jakiś profesjonalny monitor do obróbki zdjęć. :D 

Nie będę was zadręczać fotograficznymi problemami, wstawiam gotowe efekty, a wy podziwiajcie. Buziaki dla modelki, a wam życzę miłego oglądania!


niedziela, 17 maja 2020

Sesja zdjęciowa #128

Pozowali Ania, Marysia, Tosia i Wojtek Kaczor

Cześć!
Trochę już późno, ale obiecałam, że wrzucę, to wrzucę. Kolejna tegoroczna, wiosenna sesja zdjęciowa. W tym roku najchętniej wybieracie rzepak, ale nie dziwię się. Jest go w tym roku tak dużo, że szkoda by było w niego nie wskoczyć na chociaż jedną fotkę. Tak właśnie zrobiliśmy z rodzeństwem, które pozowało dla mnie tym razem.

Dziewczyny napisały do mnie, żebyśmy zrobiły zdjęcia, na których nareszcie będzie cała czwórka. Wybrałyśmy dwa miejsca: kwitnący sad i rzepak, więc obecny must have. Wszędzie już sady zaczynały przekwitać, ale mi udało się znaleźć jeden, niepodcinany, gdzie kwiatów było jeszcze dużo. Po drodze zrobiliśmy fotki w rzepaku i przy drzewku znalezionym przez Wojtka. Sółonko super zaświeciło i mamy śliczne fotki o zachodzie słońca!

Wydaje się że ciężko jest zrobić sesję pozowaną dla 4 osób w różnym wieku, ale chyba nieźle nam poszło? Zawsze dobieram jakiś motyw, żeby sesja to nie było zwykłe stanie przy drzewkach, więc tym razem pograliśmy trochę w monopoly. Pikniki ostatnio też w modzie, więc i tutaj posiedzieliśmy trochę na kocyku. Było trochę przytulanek, łaskotek, podskoków i oczywiście 'kto dostał najwięcej kasy przy rozkładaniu monopoly do zdjęć'. Jak dla mnie super!

Taka sesja to super pamiątka. Wszyscy razem, dużo uśmiechów, ale każdy załapał się też na kilka portretów. Fajnie z wami było, pozdrawiam cieplutko i zapraszam do oglądania.