Strony1

sobota, 14 października 2017

Sesja zdjęciowa #58

Pozowała Klaudia Brzostek
Cześć!
       Ostatnio była sesyjka dziecięca, to teraz wracam do pięknych, młodych dziewczyn. Kiedy Klaudia do mnie napisała od razu miałam w głowie wizję. Moja modelka ma taką inną urodę. Pasowała mi do sesji romantycznej, może w takim retro stroju. Na szczęście zgodziła się na moje pomysły.
      Poszukiwałyśmy w szafie sukienki z lat 50/60. Było ciężko, żadna z nas nie miała nic typowego. Wyciągnęłam z szafy bluzkę, raczej na większą kobietę. Założona tył naprzód i związana moim wielofunkcyjnym sznureczkiem stworzyła świetną sukienkę. Głównym założeniem drugiej stylizacji była spódnica za kolano. Została ona również wygrzebana z mojej szafy. Klaudia wygląda w niej świetnie, prawda? Śmiałyśmy się, że z każdą pozą modelka wcielała się w nową postać, inną rolę.
       Sporo czasu poświęciłyśmy na przygotowania w domu. Jak my się rozgadamy, to nie ma końca. Nie mogłyśmy wymyślić sensownej fryzury, żeby też nawiązywała do lat 50. Po kilku próbach upięć w końcu zrobiłyśmy koka. Klaudia, czesz się tak, jest Ci bardzo ładnie! :D 
       Do Klaudii podwiozła nas moja mama, ale od niej musiałyśmy jeszcze przejechać kawałek rowerami do miejsca gdzie chciałyśmy robić zdjęcia. Miejscem docelowym była opuszczona wioska. Zdjęcia nie trwały długo. Szybko się uwijałyśmy, żeby wykorzystać ten piękny zachód słońca.
       Śliczna modelka, śliczna sceneria, śliczne zdjęcia - sesja udana! Dziękuję modelce za pozowanie, a wam życzę miłego oglądania! ;)

sobota, 7 października 2017

Sesja zdjęciowa #57

Pozowała Lena Czekaj
Cześć!
       Ależ tu dzisiaj słodziutko! Te fotki są cudowne! Nareszcie zrealizowałam pomysł który chodził za mną od poprzedniej wiosny. Biała skrzynka, krzesełko, metalowa konewka i ubrana na biało dziewczyna w ciemnym lesie - taki był zamysł. Początkowo myślałam o starszej modelce i czekałam z tym pomysłem. Moja pierwsza ochotniczka umówiła się ze mną i bez słowa nie przyjechała, więc postanowiłam nie czekać i przeznaczyć ten motyw dla kogoś innego. 
       Troszkę obawiałam się, że Lenka może sobie coś zrobić np. od takiej skrzynki. Pomyliłam się, wyszło świetnie. Moja modelka to radosna, 14-miesięczna dziewczynka. Była zainteresowana wszystkimi rekwizytami które przyniosłyśmy. Najbardziej podobały jej się latające piórka i BLENDA. Trochę się pobawiliśmy. Dziewczynka wciąż biegała za dużym, białym kołem i śmiała się, kiedy moja siostra drapała blendę od tyłu. Mamy nawet takie fotki (pojawią się w backstage'u). 
       Lena się nas nie wystraszyła, wręcz przeciwnie, popłakała się, gdy miałyśmy już odejść. Na szczęście nie płakała podczas zdjęć. Przerabiając zdjęcia zdałam sobie sprawę jakie świetne, różnorodne minki robiła. - naturalna, dziecięca radość! Pierwszy raz miałam przyjemność robić zdjęcia takiej młodej pannie. Lena jest zatem moją najmłodszą modelką! Dziękuję mamie, która mi zaufała i przywiozła do mnie tą ślicznotkę.
       Mama jest również odpowiedzialna za stylizację. Ja powiedziałam tylko jak chciałabym, żeby to wyglądało. Wszystkie sukieneczki mi się podobały, ale opaska pasująca do ostatniej stylizacji wygrała wszystko. Mamy więc troszkę zdjęć z zabawy na łące i magiczne zdjęcia w lesie.
       Zapraszam na sesje takie małe dzieciaczki. Mam dużo pomysłów i mam nawet troszkę ubranek. Lenka otwiera więc moją przygodę z fotografią dziecięcą. Oby kolejne sesje były tak udane jak ta!

wtorek, 26 września 2017

Sesja zdjęciowa #56

Pozowała _iampali
Cześć!
       Wiadomo było, że kiedyś zrobimy razem sesję. Paulina pisała do mnie już w maju 2016 roku. Pochodzimy z jednej miejscowości, ale Paulina obecnie studiuje i rzadko przyjeżdżała w moje okolice. Dodatkowo za każdym razem kiedy wpadała, ja byłam już zajęta. Ta sesja też odbyła się na wariata". Moja modelka przyjechała dzień przed moim wyjazdem wakacyjnym. Pomiędzy pakowaniem i ogarnianiem się znalazłam godzinę czasu, żeby spotkać się z dziewczynami na fotki. 
       Zdjęcia zrobiłyśmy u mojej przyjaciółki na podwórku. Nie chciałyśmy jeździć nigdzie daleko. Ten bluszcz jest cudowny! Ostatnio bardzo się z nim zaprzyjaźniłam i robię z nim sporo fotek. Po za tym mieliśmy ciepłą herbatkę pod ręką. 
       Paulina i moja przyjaciółka tym razem zajęły się stylizacją. Strój kąpielowy + spódniczka, czy spodenki świetnie podkreśliły sylwetkę modelki. Taka szczuplutka, że aż zazdroszczę! Dodatkowo czerwony kolor stanowi fajny kontrast dla tego bluszczu. Paulina uwiodła mnie tymi oczami i ściągniętymi ramiączkami. Po prostu pięknie! Co wy myślicie o tej sesji? Oby takich więcej, prawda? ;)

sobota, 16 września 2017

Sesja zdjęciowa #55


Pozowała Martyna Chamerska

Cześć!
       Powiedzcie tylko, ze nie warto było czekać na takie zdjęcia... Moim zdaniem są przecudne! Martyna miała tyle pomysłów, że nie mogłyśmy się zdecydować! Jesteśmy umówione na kolejną sesję, pomimo tego, że zdjęcia skończyłam obrabiać dopiero dzisiaj. Bardzo miło mi się zrobiło, kiedy zaproponowała kolejną sesję tak naprawdę nie wiedząc jak wyszła poprzednia. :)
       Zrobiłyśmy trzy stylizacje. Pierwsza na łące, w kwiatach. To taki mój styl, prawda? Biała sukienka, bukiecik, długie włosy i te hipnotyzujące OCZY! Czy tylko ja nie mogę od nich oderwać wzroku? Tak naprawdę one robią całą robotę. Pięknie wyróżniają się na takim łąkowym tle.
       Druga stylizacja miała jeszcze bardziej podkreślić oczy. Użyłyśmy ciemniejszych cieni, fioletowej sukienki i nieco większego bukietu niż poprzedni. Pojechałyśmy do lasu, a tam spotkały nas śmieszne przygody. Nie martwiłam się, że ktoś nam przeszkodzi na leśnej drodze, a jednak. Co kilka minut jeździły tamtędy duże ciężarówki. Jedna z nich przystanęła, uchyliła się szyba, a kierowca pyta: ,,Dziewczyny, to dla mnie te kwiaty? Oj nie trzeba było!". Odpowiedziałyśmy: ,,Jasne, będą pasowały do ciężarówki!". Trochę się pośmiałyśmy, po czym robiłyśmy zdjęcia dalej. Nagle zatrzymuje się kolejna ciężarówka: ,,Dziewczyny, czy mogłybyście wlepić mandat temu gościowi za mną w ciężarówce, bo strasznie się wlecze i nas spowalnia?". My już tylko śmiałyśmy się. :D
       Trzecia stylizacja związana było trochę z hobby modelki. Martyna trenuje sztuki walki. Chciała, żeby było trochę sportowo, ale też elegancko, więc dodałyśmy akcent w postaci wiązanych pasków. 
       Co myślicie o takich sesjach? Mam nadzieję, że zdjęcia spodobają wam się tak samo jak mi. Przepraszam, za trzy tygodnie bez sesji, ale staram się jak mogę. Mam jeszcze 11 sesji do przerobienia. Trzymajcie kciuki, żebym wyrobiła się do listopada! :D Miłego dnia!

niedziela, 3 września 2017

Sesja zdjęciowa #54

Pozowała Paulina Moskwa
Cześć!
       Oto kolejna tancerka, która zechciała zagościć przed moim obiektywem. Zrobiłyśmy więc oprócz zdjęć portretowych trochę gimnastycznych i tanecznych. Paulina jest w tym niezła, więc miło robiło się zdjęcia. Paulina zaproponowała swoje miejsce, a ja swoje więc zrobiłyśmy sobie rowerową wycieczkę. Odwiedziłyśmy jakiś las, pole, łąkę, szuwary - ogólnie znowu nabiegałyśmy się po krzakach. :D 
       Paulina jako tancerka miała oczywiście bardzo fajne stroje. Wykorzystałyśmy czarno-czerwony z piórami i niebieski z frędzelkami. Po za tym zrobiłyśmy troszkę zdjęć w normalnych" ubraniach. Pierwszą stylizację zrobiłyśmy w małym lasku. Wlazłyśmy prawdopodobnie do koryta jakiejś małej, wyschniętej akurat rzeczki. Następnie paulina się przebrała i robiłyśmy trochę zdjęć na łące, używając bordowego materiału. Chcąc trochę potańczyć pojechałyśmy nad staw. Było tam trochę miejsca, żeby wykonać parę skoków i obrotów. Nad wodą wpadłyśmy jeszcze na jeden, dość ryzykowny pomysł. Zauważyłyśmy zwieszone nad wodą drzewo. Musiałyśmy uprzątnąć trochę gałęzi i pokrzyw, ale warto było dla tych zdjęć!
      Mam nadzieję, że spodobają wam się fotki w takich krzaczkach, bo mam jeszcze sporo sierpniowych plenerów do obrobienia. Od jutra zaczynam szkołę (2 liceum), więc czeka mnie trochę nauki. Mam nadzieję, że jednak dam radę wstawiać jedną sesję tygodniowo. Trzymajcie kciuki! Miłego dnia. :)

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Sesja zdjęciowa #53

 Pozowała Kornelia Borowiecka
Cześć!
       Pierwszy raz przed obiektywem TAŃCZYŁA mi Kornelia! Tak właśnie - sesja delikatnie taneczna. To kolejna nowość u mnie. Trochę się obawiałam, że przydałby się do tego lepszy obiektyw, ale wszystko pięknie się udało. Wybrałyśmy miejsce, w którym kiedyś już byłam (KLIK). Do sesji tanecznej wymarzyła mi się właśnie jakaś spora opuszczona hala. Wiadomo, więcej miejsca do tańca.
       Uwielbiam tancerki za te cudowne stroje! Kornelia wyglądała dokładnie tak jak sobie wyobrażałam. Prześliczna, urocza dziewczyna w białej, tiulowej spódniczce - cudownie! Jest też kilka zdjęć gimnastycznych w innej stylizacji i naturalnie kilkanaście portretów. 
       Mam nadzieję, że ta sesja się wam spodoba. Mogę zdradzić, że w kolejnej sesji również trochę potańczymy. ;)Tymczasem zapraszam do obejrzenia reszty zdjęć Kornelii. Należy też chyba wreszcie zaprosić was na moją stronę na Facebook'u - Tomankowa Photos. Miłego dnia! :)

niedziela, 13 sierpnia 2017

Sesja zdjęciowa #52

Pozowała Karina Kucharska
 Cześć!
       Przedstawiam długo wyczekiwaną sesję Kariny. Moją pierwszą sesję z udziałem koni. Jestem pewna, że każdy fotograf przynajmniej raz chciałby zrobić takie zdjęcia. Wreszcie się odważyłam i pomysł zrealizowałam. Pomimo tego, że mieszkam na wsi, nigdy nie miałam większej styczności z tymi zwierzętami. Nowością dla mnie było chodzenie sobie z modelką pomiędzy końmi. Nie było łatwo. Umówiłyśmy się z właścicielem prywatnej farmy w pobliskiej miejscowości. Chciałyśmy również zrobić zdjęcia w stadninie, ale niestety nie udało nam się tam dojechać i odłożyliśmy to na jakąś kolejną sesję. Na początku konie w ogóle trochę się nas bały, nie chciały stać spokojnie, nie odstępowały właściciela na krok. Trochę posmutniałam, myślałam, że już nic z tego nie będzie. Na szczęście po jakimś czasie koń i modelka zaczęli czuć się swobodniej w swoim towarzystwie. Dorosłym koniom może nie przypadłyśmy do gustu, za to źrebaki bardzo nas polubiły. Jeden chodził za mną i pilnował czy ekspozycja jest prawidłowa. :D Jak na pierwszy raz zdjęcia uważam za udane!
       To nie koniec opowieści o zwierzątkach z tej sesji. Teraz do akcji wkraczają czerwone byki. Pojechaliśmy do Bałtowa zrobić zdjęcia obok pięknego, opuszczonego dworku. Byłoby trochę więcej zdjęć z tego miejsca gdyby nie byki. Cała posiadłość jest podzielona na części i odgrodzona małym drucianym płotkiem (być może pod napięciem). Ja oczywiście musiałam podejść bliżej. Dopóki krów i byczków nie było na horyzoncie spokojnie robiłyśmy zdjęcia. Nagle zauważyliśmy, że duży byk idzie powoli w naszą stronę. Zaalarmowałam i powoli zaczęliśmy się oddalać, ale wtedy byk trochę przyśpieszył. My zaczęliśmy trochę uciekać. :D Dobrze, że był z nami chłopak Kariny. Wziął ją na ręce, bo nie zdążyła przebrać jeszcze szpilek. Kiedy uciekliśmy już w bezpieczne miejsce, okazało się że byk w cale nie szedł w naszą stronę, a do wanienki z wodą w celu ugaszenia pragnienia. Trochę nas wykiwał. :D
       Relacja już i tak wyszła bardzo długa, więc tylko na szybko powiem o kreacjach. Karina jest tegoroczną maturzystką, więc wykorzystałyśmy sukienki ze studniówki. Zielony wianek uplotłam sama z bukszpanu. Jedynym rekwizytem, jaki się pojawia jest lampka wina. Wyszło bardzo kobieco i elegancko. Miłego oglądania!