Strony1

poniedziałek, 11 maja 2020

Sesja zdjęciowa #127

Pozowała Wiktoria Kowalczyk 
Cześć!
W tym roku zrobiłam piękne zdjęcia w kwitnących sadach. Tym razem miałam czas i kilka wieczorów pod rząd spędziłam na sesjach. Zaczęłam od zdjęć z uroczą Wiktorią. Żadnej skomplikowanej scenerii, tylko miednica i trochę uśmiechów.

Na początku moja modelka była nieśmiała,dopiero  jak zrobiłyśmy razem zdjęcie aparatem to trochę się rozkręciła. Na końcu sesji okazało się, że niezłe z niej ziółko. Mało tutaj takich zdjęć pozowanych, bardziej starałam się uchwycić małą w zabawie.

Kilka godzin wcześniej obczaiłam z siostrą piękne miejscówki z kwiatami. Wykorzystałyśmy je w tej sesji i w kolejnych. Jak jest sezon to trzeba korzystać. Mama Wiktorii przygotowała nam super stylizacje dla modelki. Jestem fanką tiulowych spódniczek! Wiktoria w końcu dobrze się bawiła i  sesja wyszła taka słodziutka! 

Teraz już końcówka kwitnących drzewek, ale zaczynają się bzy, więc jeszcze jest szansa na takie wiosenne fotki. Zapraszam na sesje, dopóki jest ładna pogoda i mam nadzieję, że fotki Wiktorii się wam spodobają. Spokojnego popołudnia!

piątek, 8 maja 2020

Sesja zdjęciowa #126


Pozowała Iga Tomanek

Cześć!
Nadszedł czas na wiosenne sesje zdjęciowe 2020! Już myślałam, że kolejny raz przegapię kwitnące sady przez pandemię (w tamtym roku miałam maturę). Od 20 kwietnia fotografowie mogą robić sesje plenerowe, więc pojechałam z siostrą do lasu na zdjęcia i symbolicznie zdjęłyśmy maseczkę. Dodatkowo spełniłam swój pomysł ze zdjęciami, gdzie modelka swobodnie leży na ściółce leśnej. Okazuje się, że najodważniejszą modelkę miałam pod nosem.

Do tych którzy patrzą na te zdjęcia i widzą kleszcze, pajączki i inne leśne robaczki: żadna modelka nie ucierpiała przy tworzeniu tych zdjęć! Wiem, że nie każdy podjąłby się takiej sesji, bo kleszcze są naprawdę niebezpieczne, a w końcu Iga chodziła boso i leżała z włosami na ściółce. Chroniłyśmy się preparatem na kleszcze i komary, a w nagrodę moja siostra dostała pyszną kolację. :

Motyw maseczki nadal aktualny, ale na szczęście do zdjęć można ją zdjąć, więc reszta zdjęć już jest naturalna. Myślę, że to będzie odpowiednie upamiętnienie obecnych czasów. Zrobiła nam się z tego fajna wiosenna sesja. Iga biegała boso po lesie w lekkiej sukience, która zresztą czekała na swoją kolej już dłuższy czas. Kupiłam ją kiedyś w lumpeksie i potem żałowałam, bo jest przezroczysta i źle skrojona. Okazało się, że wystarczy ją odpowiednio podpiąć i założyć coś pod spód. 

Iga powiedziała, że zdjęcia tak jej się podobają, że nareszcie zmieni profilowe na fejsie. Myślę, że to najlepsza rekomendacja, bo mieszka z fotografem a już któryś rok ma tę samą fotę. :D To jest też jedna z tych sesji z Igą, gdzie przerobiłam ok. 80 zdjęć, a zazwyczaj sesje z nią są spontaniczne i krótkie. 

Tak zaczęłam wiosnę 2020 i do tej pory zrobiłam już kilka fajnych sesji. W tym roku zaleję was wiosennymi plenerami. Teraz jeszcze jest sezon na kwitnące sady, ale może ktoś już ma ochotę na sesje w lesie? :P Zapraszam do oglądania i komentowania!


poniedziałek, 4 maja 2020

Ślub kościelny - Ela i Paweł

Ela & Paweł
Cześć!
Podobno każdy czas jest dobry na miłość. Moim zdaniem teraz jest nawet lepszy niż zwykle. Przez tę całą kwarantannę mamy więcej czasu dla swoich bliskich. Większość par, które chciały pobrać się w kwietniu lub maju, zmuszone były przenieść swoje ceremonie. Są też pary, które zdecydowały pobrać się w małym rodzinnym gronie. Popieram ten pomysł, takie uroczystości są osobiste i urocze.

Ela i Paweł poprosili mnie o zdjęcia w ostatnim momencie, żeby z uroczystości pozostała jakakolwiek pamiątka. Fotografowałam tylko ceremonię, ale i tak powstała z tego fajna pamiątka. Taki piękny kościół znajduje się w Krępie Kościelnej. Byłam tam pierwszy raz i bardzo podoba mi się wnętrze. Gospodarz również bardzo miły. Obecna była tylko najbliższa rodzina, więc atmosfera była luźna i wszyscy czuli się swobodnie.

Powoli stawiam kolejne kroczki w fotografii ślubnej. Czuję, że to duża odpowiedzialność i podczas takich ceremonii bardzo się staram, żeby nowożeńcy mieli piękną pamiątkę. Tutaj np. obróbka 140 zdjęć zajęła mi aż 4 dni intensywnej pracy. Myślę, że efekty wynagradzają te robotę. Ciekawa jestem czy wam też podobają się takie ślubne zdjęcia. 

Dziękuję młodym za zaufanie i życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia! Zapraszam do oglądania.

wtorek, 21 kwietnia 2020

Sesja zdjęciowa przez WhatsApp #125

Pozowała Pali

Cześć!
Taka ładna wiosna, a tu trzeba siedzieć w domu. Myślę, że wszyscy są trochę przygnębieni. Ja też wolałabym chodzić na studia, a przede wszystkim robić wiosenne sesje zdjęciowe. Ostatnio wśród fotografów zrobiło się modne robienie sesji przez messenger. Najpierw się z tego śmiałam, a potem postanowiłam spróbować.

Paulina mieszka w Warszawie. Rzadko się widujemy, a lubimy razem robić fotki, więc umówiłyśmy się na naszą specyficzną sesję. Na WhatsAppie jakość była całkiem niezła, więc wszystko się udało. Nie zrobiłyśmy dużo zdjęć, bo nie wiedziałyśmy jak to do końca wyjdzie. Przygotowałam kilka przedmiotów, z których układałam tło do zdjęć, ale i tak moim zdaniem najładniejsze wyszło to z kwitnącą wiśnią. Wiadomo, kwiatki na zdjęciach zawsze wyglądają dobrze. 

Dobra wiadomość jest taka, że od wczoraj możemy rekreacyjnie przebywać w parkach, lasach, itp., więc fotografowie mogą robić plenery z czystym sumieniem (i z zachowaniem wciąż obowiązujących środków ostrożności). Został nam jeszcze jakieś 1,5 tygodnia kwitnących drzew, więc zapraszam! No chyba, że ktoś ma ochotę popozować na WhatsAppie jak Paulina. ;)

poniedziałek, 13 kwietnia 2020

Wielkanocne mini sesje zdjęciowe #124

Pozowali Zuzia, Ilona, Hania i Bartek

Cześć!
Plany były piękne. Wymyśliłam, kupiłam i urządziłam scenografię praktycznie w cztery dni. Wyszło fajnie, niekiczowato, niedziecinnie, tak jak lubię. No niestety epidemii wirusa nie dało się przewidzieć. Wielkanocne sesje się nie udały, ale mam dla was kilka zdjęć, które udało mi się zrobić. Nacieszcie oczy!

Od początku. W marcu miałam tylko dwa wolne weekendy i to te na początku. Jak już zdecydowałam się podjąć wielkanocnych sesji zdjęciowych, musiałam wszystko szybko ogarnąć, żeby wyrobić się w dwa weekendy. Miałam mało czasu, ale po sukcesie bożonarodzeniowych sesji postanowiłam spróbować. 

Tym razem przygotowałam dwie scenografie: rodzinną i dziecięcą. Obie scenki to połączenie pięknych, starych desek ze sztucznymi kwiatami i różnymi starociami. Jestem z siebie dumna, a już szczególnie z tego, że w jeden dzień zrobiłam piękną huśtawkę z kwiatami. Szkoda, że nie mogliście skorzystać z tego tła. Pociesza mnie fakt, że wszystkie rzeczy, które stworzyłam, poczekają na swoją szansę w przyszłym roku. 

Początkowo przekładałam wszystkie sesje o tydzień, o dwa, itd. Sytuacja stała się poważna i musieliśmy zrezygnować z mini sesji świątecznych. Cieszę się, że udało mi się zrobić jakiekolwiek zdjęcia zanim sytuacja się pogorszyła. Teraz przynajmniej mam u siebie jakieś wielkanocne zdjęcia do promocji takich sesji w przyszłym roku. 

Mam nadzieję, że pomimo tej sytuacji humor wam dopisuje i spokojnie spędzacie święta w domu z rodziną. Trzymajcie się ciepło i bądźcie zdrowi! Zobaczymy się, kiedy będzie na tyle bezpiecznie, żeby wrócić do swoich pasji i pracy!


czwartek, 26 marca 2020

Before&after czyli jak wyglądają moje zdjęcia bez przeróbki!


Cześć!
Macie jakiś magiczny sposób na przeżycie kwarantanny? Ja chcąc nie chcąc dużo czasu spędzam na komputerze, robię porządki i trochę wspominam. Przerzucając foldery z oryginałami moich zdjęć pomyślałam, że fajnie byłoby pokazać wam na czym polega moje ślęczenie godzinami przed ekranem. Uwielbiam patrzeć na zdjęcia przed i po innych fotografów, więc mam nadzieję, że swoimi też was nie zanudzę!

Starałam się wybrać fotki na których rzeczywiście widać zmianę. Na pierwszy ogień musiało polecieć zdjęcie z drabiną, bo wszyscy zawsze gdy je pokazuje są ciekawi jak my to zrobiłyśmy. Uwielbiam słuchać różnych teorii, że drabina była na jakimś dźwigu, że jest oparta o wycięty budynek albo że tak naprawdę jej tam nie było. Na zdjęciu widać co i jak, ale jeśli jesteście ciekawi szczegółów to odsyłam do postu (KLIK).

Umieściłam tu też zdjęcia, które może teraz nie są dla mnie perfekcyjne, coś tam bym poprawiła, zrobiła inaczej, ale mam do nich sentyment. Czasami potrafiłam jedno zdjęcie robić kilka godzin! Przypominam również, ze jestem szczęśliwą posiadaczką Adobe dopiero od kilku miesięcy więc większość pokazanych tutaj zdjęć OBRABIAŁAM W GIMPIE! Piszę to, bo wiem, że niektórzy nienawidzą tego programu, a ja radziłam sobie w nim przez kilka lat. :D

Obecnie siedzimy wszyscy w domu. Ja już obrobiłam wszystkie zdjęcia i nawet nie mam co wrzucić na bloga! Mam nadzieję, że tym powrotem do przeszłości trochę was udobrucham. Trzymajcie się wszyscy zdrowo i polecam takie wspominki dla wypełnienia sobie wolnego czasu! 

czwartek, 5 marca 2020

Sesja zdjęciowa – konkurs na instagramie #123

Pozowała Gosia Drozd i Krystian Kędziora

Cześć!
Kojarzycie mojego instagrama @tomankowaphotos? Założyłam go niedawno i z tej okazji urządziłam prosty konkurs. Do wygrania była plenerowa sesja zdjęciowa i dzisiaj możecie obejrzeć jej efekty. 

Nagrodę zgarnęła Gosia Drozd i wybrała sesję dla pary. Trudno u mnie teraz o wolny termin, więc zrobiliśmy tę sesję dopiero tydzień temu. Już czuć wiosnę w powietrzu, a sesja wyszła nam trochę jesienna. Mi tam się podoba taki klimat!

Zaplanowaliśmy plener nad stawem z cieplutkim kocykiem, herbatką i sweterkami. Podoba mi się połączenie kolorów suchej roślinności i niebieskiej wody. Zdjęcia już w aparacie wyglądały super. Nad brzegiem znaleźliśmy kilka łódek i chcieliśmy do nich wejść, ale wszystkie nabrały wody. Zrobiliśmy więc fotki przy brzegu. 

Pojechaliśmy jeszcze zrobić zdjęcia na mostku, ale zaczęło wiać, więc długo tam nie siedzieliśmy. Trochę zmarzliśmy, ale przyznaję, że warto było. Całą zimę siedziałam w studiu, więc plener to miła odmiana.

Dziękuję Gosi i Krystianowi za fajną sesję. Wszyscy razem polecamy branie udziału w konkursach! Zapraszam do oglądania i zapraszam oczywiście na wiosenne sesje zdjęciowe. Stęskniłam się już za plenerami!