Monika & Damian
Cześć!
To nie koniec ślubnej historii Moniki i Damiana. Tym plenerem ślubnym postawiliśmy ostatnią, piękną kropkę w opowiadaniu o ich miłości. A może jednak wielokropek, bo przecież ta historia dopiero się zaczyna...
No więc sesja ślubna tych dwojga to połączenie wizji Damiana i Moniki. Pan Młody uwielbia eleganckie wnętrza, więc wybraliśmy się do Muzeum Zamoyskich w Kozłówce. Pierwszy raz miałam okazję wykonać zdjęcia we wnętrzu tego muzeum. Przepych jest tutaj ogromny! Co prawda nie mogliśmy dotykać wielu eksponatów i chodzić gdzie chcemy, ale myślę, że nieźle udało nam się wykorzystać dostępne możliwości.
Monika była fanką zdjęć wśród zieleni, w naturze. Dlatego zaproponowałam ogród w Kozłówce oraz opuszczoną szklarnię, do której nie mieliśmy aż tak daleko. Fajnie, że udało nam się połączyć obie wizje i wykonać sesję w dwóch miejscach. To był śliczny, wrześniowy dzień.